A+ A A-

31 grudnia 1999 roku prezydentem Rosji po rezygnacji ze względów zdrowotnych prezydenta Borysa Jelcyna zostaje premier Władimir Putin1. Startuje w wyborach prezydenckich rok później i zostaje wybrany na pierwszą pełną kadencję osiągając 52,9% poparcie. Cztery lata później wygrywa wybory z 71,2% poparciem już w pierwszej turze.

 

Vladimir Putin były Prezydent Federacji Rosyjskiej obecnie premier. / Zdjęcie: Internet

Nowy polityczny duch w Rosji

Rządy Władimira Putina to znaczna poprawa gospodarcza kraju. Rosja wreszcie po wielu latach starania uzyskała realne członkowstwo w G8 oraz zdołała spłacić większość swojego zadłużenia przede wszystkim związanego z Klubem Paryskim. Na arenie międzynarodowej Rosja zaczęła być postrzegana jako dobry strategiczny partner z którym warto prowadzić interesy gospodarcze. Rosyjskie rezerwy kruszcowo-walutowe w 2007 roku przekroczyły 369 miliardów dolarów a jeszcze w 1998 było to zaledwie 1,8 mld dolarów. Od 2000 roku Rosja corocznie odnotowuje nadwyżkę budżetową, zwiększając sukcesywnie inwestycje zagraniczne w gospodarkę. Na przełomie 2000 - 2006 roku były obliczane na ok. 106,3 miliarda USD. Wzrost gospodarczy był również odczuwalny w realnych pensjach i emeryturach, spadku bezrobocia oraz inflacji. Zmiany te wpłynęły na wysoką popularność prezydenta Władimira Putina i dały mu podstawę do odbudowy mocarstwowej pozycji Rosji na arenie międzynarodowej.

Armia jednak od lat 90-tych przeżywała kryzys, konflikt w Afganistanie trwający od 25 grudnia 1979 do 15 lutego 1989 roku obnażył słabość ZSRR doprowadzając niemal do kryzysu gospodarczego. Pełniący wtedy obowiązki sekretarza generalnego KC KPZR Michaił Gorbaczow postanowił wycofać wojska z Afganistanu ratując gospodarkę przed zapaścią. Dodatkowo prowadzony wyścig zbrojeń w którym wygrywały Stany Zjednoczone deprymowały dodatkowo armię. Nieśmiałe próby reform nie poprawiały sytuacji potęgując niezadowolenie mieszkańców ZSRR tęskniących za realnymi sukcesami.

W tak trudnej sytuacji nie można było przeznaczać znaczących sum na rozwój armii a szczególnie kontynuować drogich programów związanych z rozwojem nowych projektów atomowych strategicznych okrętów podwodnych.

Przykładem fatalnego stanu floty rosyjskiej są okręty wojenne stacjonujące w bazie morskiej
w Sewastopolu, gdzie praktycznie 80% okrętów nadaje się do wymiany. / Zdjęcie: www.banzaj.pl

Wszystko postanowił zmienić Władimir Putin, który wykorzystując koniunkturę na arenie międzynarodowej odnośnie zapotrzebowania na surowce energetyczne, szczególnie gaz i ropę. Rosja wydobywa obecnie najwięcej błękitnego paliwa tj. około 765,6 mld m3 gazu rocznie przeznaczając dużą jego ilość na eksport.2 Dysponując rezerwami finansowymi Władimir Putin rozpoczął modernizację armii jednak tutaj przyszło zderzenie z rzeczywistością. Wydatki okazały się wręcz kolosalne, koniecznością stała się więc redukcja armii. Zapowiadane redukcje sukcesywnie były przesuwane a ich wprowadzenie zawsze spotykało się z silnym oporem armii. W 2007 roku minister obrony Anatolij Sierdiukow zapowiedział redukcję armii, która miała uczynić ją bardziej mobilną i lepiej wyszkoloną głównie dzięki zwolnieniu części najgorszych oficerów. Armia miała zostać zmniejszona ze stanu 1,13 mln żołnierzy do 1 mln. Również miała się zmniejszyć ilość oficerów, których w nowoczesnych armiach jest tylko 15% a w Rosji aż 30%. Rozmiar zapowiadanych reform jest jednak śmieszny jak na tak olbrzymią armię. Do dzisiaj nie został zrealizowany projekt rezygnacji z poboru i wprowadzenia służby kontraktowej (tak jak np. w armii polskiej), który zmniejszyłby radykalnie liczebność armii i polepszyłby jej jakość. Według eksperta Pawła Felgengauera wszystko w Rosji się ślimaczy i nie wiadomo kiedy te projekty zostaną zrealizowane. Plany polityków są blokowane przez wojskowych obawiających się utraty wielu stanowisk. Przykładem może być konflikt cywilnego szefa MON Anatolia Sierdiukowa z szefem sztabu generalnego gen. Jurijem Bałujewskim dotyczącym oddania choćby części etatów w szpitalach wojskowych niemundurowym lekarzom. Bałujewski twardo stał przy swoim stanowisku, co zaowocowało jego dymisją. Zastąpiony został przez gen. Nikołaja Makarowa.

Podobna sytuacja dotyczy Marynarki Wojennej Rosji. Większa część floty to tylko stojące w portach wraki nieprzedstawiające większej wartości bojowej. Jednostki, które obecnie znajdują się w czynnej służbie, wolnym lecz stanowczym dryfem zmierzają ku nieuchronnemu zezłomowaniu.

Wprowadzenie nowych strategicznych okrętów podwodnych z napędem atomowym stale jest przesuwane ze względu na nadal niefunkcjonujący system rakietowy Buława. Bez tego systemu nie można uzbroić nowobudowanych okrętów podwodnych. Dodatkowym ciosem dla Marynarki Wojennej było wręcz "zamrożenie" 22 grudnia 2009 roku budowy czwartego okrętu klasy Borej. Okręty te miały być właśnie nosicielami tych rakiet. Według wcześniejszych planów do 2017 roku., marynarka miała otrzymać osiem okrętów tej klasy. Okręt Jurij Dołgorukij jest wcielony do marynarki a pozostałe dwie jednostki Aleksandr Newskij i Władimir Monomach są nadal w trakcie budowy. Plany posiadania nowoczesnych podwodnych sił strategicznych legły jak na razie w gruzach. Ratunkiem dla sił podwodnych mają być remonty starszych jednostek i przedłużenie ich służby przynajmniej do czasu rozwiązania problemów technicznych z kompleksem Buława. Udało się obecnie zmodernizować i wcielić do służby cztery atomowe okręty podwodne klasy Delta-IV (K-51 Verkhoturye, K-84 Yekaterinburg, K-114 Tula i K-117 Bryansk), które wyposażono w nowoczesny kompleks rakietowy Siniewa wprowadzony do służby w 2005 roku. Modernizacja ma zapewnić pozostanie tych okrętów w służbie przez kolejne 10 lat.

Flota bez floty

W mediach natomiast od czasu do czasu pojawiają się buńczuczne wypowiedzi rosyjskich generałów, które jednak nijak się mają do faktycznego stanu rosyjskiego wojska a w szczególności floty. Teza ta została niedawno potwierdzona przez raport moskiewskich ekspertów m.in., z Instytutu Analiz Politycznych i Wojennych, który stwierdza iż za prezydentury Władimira Putina upadek armii i jej uzbrojenia został nieco spowolniony, ale nie zahamowany.

Najnowocześniejszy Rosyjski atomowy okręt podwodny Jurij Dołgorukij nadal
nie jest wyposażony w rakiety balistyczne Buława. / Zdjęcie: Internet

Paradoks potęgi Marynarki Wojennej Rosji ukazuje umowa podpisana przez Rosję z USA, Wielką Brytanią, Kanadę, Włochy i Norwegię a dotyczącą likwidacji wycofanych ze służby aż 198 okrętów podwodnych z napędem atomowym. Okręty te zalegają nadbrzeża baz morskich i stanowią tykającą babę odnośnie reaktorów atomowych. Dopiero pomoc finansowa i podpisana umowa wymusiły na Rosji rozwiązanie tego drastycznego problemu mogącego doprowadzić do skażenia środowiska morskiego. Okręty były wycofywane ze służby lecz nikt nie dbał o złomowanie tych jednostek ze względu na duży koszt i problem z utylizacją przedziału reaktora atomowego. Dziś w Rosji firma Rosatom do końca 2010 ma ze złomować 191 okrętów w większości za pieniądze innych państw.

Podczas likwidacji wypalone paliwo jest usuwane z reaktorów atomowych okrętów podwodnych. Następnie przesyłane jest do składowania. Kadłub dzielony jest na trzy części, dziób i rufa są usuwane i niszczone. Sekcja reaktora jest zamykana i przekazywana do magazynu.

Okręty są w tak fatalnym stanie iż nadają się tylko na złom. Nie opłaca się ich nawet wyremontować by później móc je np. wydzierżawić.

Demontaż atomowego okrętu podwodnego w Rosji. / Zdjęcie: pl.wikipedia.org

Flota to najbardziej zaniedbany Rosyjski rodzaj sił zbrojnych. Dzisiejsza Marynarka Wojenna Rosji to wręcz cień dawnej wielkiej floty sowieckiej, którą można było spotkać niemal na wszystkich morzach i oceanach całego świata. Dziś jesteśmy informowani o tym, że jakiś okręt wypłynął na dany akwen i Rosja chce w ten sposób zaznaczyć swoją aktywność oraz aspiracje mocarstwowe. Rozbudowa oraz utrzymanie floty to olbrzymie kwoty i nawet pieniądze przeznaczane z eksportu gazu i ropy w tym przypadku mogą być niewystarczające. Oczywiście pojawiają się udane i nowowprowadzane do służby okręty inny typów jak udana nowa klasa korwet wzorowana na zachodnich okrętach z wykorzystaniem technologii "stealth" lecz takich konstrukcji jest bardzo mało i nie ma odpowiedników innych typów okrętów, które starzeją się i z roku na rok tracą swoją wartość bojową. Przykładem może być tu flota krążowników gdzie najnowszym krążownikami są okręty typu Kirow zbudowane w latach 80-tych, gdzie najstarsza jednostka ma 30 lat. Pozostała flota krążowników to okręty trzydziestoparoletnie.

Być może z tego względu w Rosji postanowiono skupić się głównie na jednym typie uzbrojenia jakim są okręty podwodne. Okręt podwodny jest bronią ofensywną i jako taki wydaje się najbardziej z rosyjskiego punktu widzenia perspektywiczny.

Buława straszakiem, którego nie ma

Gdyby projekt Buława zawiódł, byłby to wielki cios dla Rosyjskiej Marynarki Wojennej, która zostałaby tylko z rakietami Sinewa, posiadającymi zupełnie inne charakterystyki i niespałniające oczekiwań marynarki. Buława ma być z założenia rakietą odpowiadającą na wyzwania współczesnego pola walki.

Innym ważnym czynnikiem, który jest brany pod uwagę przez rosyjskich analityków wojskowych to czas służby zmodernizowanych okrętów podwodnych klasy Delta IV. Gdy okręty te zostaną wycofane ze służby Marynarka Wojenna nie będzie miała żadnych okrętów podwodnych, które mogłyby je zastąpić.

Możliwość przezbrojenia nowych okrętów podwodnych w kompleks Siniewa jest teoretycznie oczywiście możliwe, lecz w praktyce nierealne. Nowe okręty od samego początku były specjalnie projektowane pod Buławy. Rosjanie zdecydowali się na bardzo ryzykowne rozwiązanie, by budować nowe jednostki pod rakiety, które stale były testowane a ich wprowadzenie do uzbrojenia oparte tylko na przypuszczeniach iż problemy techniczne uda się na czas rozwiązać.

Marynarka Wojenna wychodziła z przekonania opartego częściowo nad pracami z kompleksem Topol, który w początkowej fazie realizacji projektu, również sprawiał problemy techniczne, lecz zostały one ostatecznie rozwiązane. Niepowodzenia Buławy były przedstawiane jako kolejne etapy, które prowadzą do udoskonalenia projektu. Sugerowano wręcz iż podobnie było z wspomnianym już kompleksem Topol (kilka prób z kompleksem Topol również zakończyło się niepowodzeniem).

Problemy, których nie ma

W lipcu 2009 roku wicepremier Federacji Rosyjskiej Siergiej Iwanow przypomniał iż podczas wprowadzania do uzbrojenia jeszcze ZSRR kompleksu Topol, było przeprowadzonych 20 prób z tym pociskiem. Odpierał zarzuty dziennikarzy twierdząc iż w przedsięwzięciu tym jest zaangażowanych 650 przedsiębiorstw i trudno jest sprawdzić jakość wszystkich podzespołów. Zapewniał o wprowadzeniu surowej dyscypliny związanej z kontrolą jakości wszystkich przedsiębiorstw uczestniczących w przedsięwzięciu. Niestety kolejne próby nie potwierdziły tych zapewnień, a oświadczenia ministra uzbrojenia Federacji Rosyjskiej Władimira Popwkina dotyczące zakończenia wszelkich prób z kompleksem Buława do końca 2009 roku okazały się czystą fikcją mającą na celu sprawienie wrażenia opanowania problemów technicznych.

Mistrale mogą być początkiem zbrojenia Rosji przez Francję./ Zdjęcie: naval-technology.com

Oczywiście takie opóźnienia nie są niczym niezwykłym. Amerykanie też mieli kłopoty ze swą rakietą Trydent-2, także lokowaną na okrętach podwodnych. Buława ma jednak większe znaczenie polityczne, niż strategiczne. Rosjanie postrzegają wprowadzenie tej rakiety na wyposażenie floty jako niezbędny element parytetu nuklearnego z Ameryką, i być może dlatego koszty nie grają tutaj żadnej roli. W tym samym czasie kiedy miliardy rubli idą na Buławę znaczna część sił konwencjonalnych pozostaje zaniedbana.

Za symptom złego stanu w jakim znajduje się rosyjski kompleks przemysłowo-wojskowy uznać można również fakt starania się o zakup francuskich Mistrali, gdyż brakuje nowoczesnych okrętów. Zakup ten jest jedyną szybką szansą na zmodernizowanie floty w oparciu o obce projekty, których również brakuje w Rosji.

Rakieta Buława nadal jest niesprawna, kolejne próby kończą się niepowodzeniem a najnowsze informacje wskazują na błędy w samym projekcie. Gdyby była to prawda wtedy trzy najnowsze atomowe okręty podwodne pozostałyby bez uzbrojenia. Prace nad projektem Buława trwają już 15 lat. Wydano na ten projekt olbrzymie pieniądze, według Anatolia Tsyganoka dyrektora MWFC wiele pieniędzy zostało wyrzuconych w błoto. Anatolij Tsyganok problemy z projektem widzi w osobach nad nim pracujących. Średnia wieku osób uczestniczących w projekcie i pracujących w biurze konstrukcyjnym MIT (który realizuje ten projekt) to 55 - 60 lat. Brakuje ludzi młodych, zdolnych którzy wybierają bardziej intratne posady odchodząc z instytucji badawczych związanych z wojskiem, lub wręcz nie wykazują chęci pracy w takich ośrodkach.

Finanse, gospodarka, zaawansowana technologia realną siłą

Reasumując Rosja aspirując do miana państwa o znaczeniu mocarstwowym przeznacza z roku na rok coraz więcej pieniędzy na zbrojenia. Według danych z Pentagonu oraz Rond Corporation wydatki na militaria kształtują się następująco:

- Rosja: 40 mld USD - wzrost w stosunku do roku poprzedniego o 16,30%

- Chiny: 57,229 mld USD - wzrost w stosunku do roku poprzedniego o 17,50%

- USA: 662,6 mld USD - wzrost w stosunku do roku poprzedniego o 4,40%.

Patrząc na powyższe dane pamiętać należy, że Chiny i Rosja to kraje nie w pełni demokratyczne, nie posiadają wiarygodnych źródeł informacji. Według dokumentów opracowanych przez analityków wojskowych same Chiny mogą wydawać na zbrojenia nawet trzy razy więcej pieniędzy a Rosja do podanej wyżej kwoty mniej lub nawet więcej. Dysproporcja jest jednak tak olbrzymia iż faktycznym jedynym mocarstwem nadal pozostają Stany Zjednoczone, których pozycja nie ulegnie tak szybko zachwianiu. Rosja będzie musiała przejść jeszcze długi okres niezbędnych reform w wojsku powiązanych z olbrzymim dofinansowaniem tego sektora by móc myśleć o powrocie silnego państwa z którym wszyscy będą się liczyć nie tylko ze względu na bogactwa naturalne lecz a może przede wszystkim ze względu na posiadanie nowoczesnej armii w której istotnym czynnikiem będzie silna, nowoczesna i liczna flota z atomowymi okrętami podwodnymi w służbie a nie w deklaracjach i planach przedstawianych co jakiś czas mediom.

Witold Rychter

Bibliografia:

1. Bartłomiej Bartoszek, Nowoczesna armia, nowoczesna Rosja?

2. www.wikipedia.pl

3. www.handelsblatt.de

4. Tomasz Bilecki, Rosja zamierza zredukować swoją armię o 10 proc.

5. www.gazeta.pl

6. RIA Novosti

7. Polska Agencja Prasowa

8. www.altair.com.pl

 

Przypisy:

--------------------

1Wg Zastępstwo premiera na stanowisku prezydenta zapewnia art. 92 ust. 3 Konstytucji Federacji Rosyjskiej.

2Rosja oprócz największych zasobów gazu na świecie ma również największe wydobycie tego surowca na świecie. Przeznaczając znaczne ilości błękitnego paliwa na eksport. Według Oil&Gas Journal wydobycie gazu w Rosji szacuje się w 2010 na 24,9 bln stóp sześciennych natomiast w USA 19,4 bln stóp sześciennych. W 2030 roku według Oil&Gas Journal wydobycie gazu w Rosji ma osiągnąć poziom 33,0 bln stóp sześciennych, natomiast w Stanach Zjednoczonych ma być utrzymane na takim samym poziomie.

3Rosja posiada tylko 4 krążowniki tego typu, piąty egzemplarz nigdy nie został ukończony.

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy


Odśwież