A+ A A-

Obecnie marynarka wojenna Chińskiej Republiki Ludowej należy do jednego z największych użytkowników okrętów podwodnych na świecie, ale samo państwo jest także ich liczącym producentem. W chińskich stoczniach powstają zarówno jednostki tej klasy z napędem klasycznym jak i atomowym, tak z uzbrojeniem torpedowym jak i dysponujące wyrzutniami pocisków kierowanych dalekiego zasięgu. Z drugiej jednak strony równocześnie ChRL nadal korzysta z zakupów gotowych jednostek i elementów ich wyposażenia w Rosji.

Artykuł zamieszczony dzięki uprzejmości czasopisma Okręty Wojenne

Stan ten został osiągnięty przez "Państwo Środka" w okresie zaledwie półwiecza i słowo "zaledwie" jest wypowiedziane w tym kontekście bez żadnego cienia ironii. Warto więc zaprezentować szerszemu gremium okoliczności pojawienia się pierwszych okrętów podwodnych pod chińską banderą, które giną gdzieś w mrokach nieodległej przecież w końcu historii.

W okresie międzywojennych w ówczesnej Republice Chin narastały konflikty wewnętrzne między dwoma przeciwstawnymi orientacjami politycznymi, z jednej strony burżuazyjno-demokratycznym Kuomintangiem, a z drugiej obozem radykalnym związanym z Komunistyczną Partią Chin. Konflikty te były w dużej mierze efektywnie podsycane przez państwa ościenne i światowe mocarstwa, które były zainteresowane kontynuacją bezwzględnej eksploatacji tego wielkiego kraju. Stan permanentnego wewnętrznego chaosu i ciągłych walk między różnymi ośrodkami tak na szczeblu centralnym jak i lokalnych gubernatorów, powodujący, że państwowa kiesa była ciągle pusta, nie sprzyjał rozbudowie sił zbrojnych, które choć bardzo liczne, to prezentowały jednak mizerny standard uzbrojenia, wyposażenia oraz poziom wyszkolenia. Nie lepiej działo się również w marynarce wojennej podporządkowanej władzom centralnym i prowincjom, która stanowiła w większości zbiorowisko niewielkich i przestarzałych jednostek pływających. Modernizacja wymagała środków, a tych zawsze w Chinach brakowało. (zjawisko dziwnie nam Polakom znajome) W okresie między rokiem 1914 a 1937 (uważanym za datę rozpoczęcia niczym nie skrępowanej agresji japońskiej w Chinach) flota otrzymała łącznie zaledwie 2 małe krążowniki, 9 kanonierek, w tym 2 rzeczne, 10 dozorowców, 13 kutrów torpedowe oraz pewną liczbę jednostek pomocniczych1.

W tym kontekście warto zwrócić uwagę na działalność w Chinach zagranicznych misji wojskowych, które oferowały niezbędne do prowadzenia wojny dostawy uzbrojenia i sprzętu oraz pomoc "doradców". Do Chin trafiła również niemiecka misja wojskowa, na której czele stali generałowie von Seeckt i von Falkenhausen, a w ofercie handlowej znalazły się także okręty wojenne. Działania misji okazały się owocne, bowiem doprowadziły do złożenia przez stronę chińską za pośrednictwem berlińskiej firmy "HAPRO" dużego zamówienia przewidującego budowę przez stocznie w Niemczech 5 okrętów podwodnych, 3 kutrów torpedowych oraz okrętu-bazy2. Okręty podwodne stanowiące absolutną nowość w chińskiej flocie miały powstać w stoczni Germania-Werft w Kilonii pod numerami stoczniowymi 268-272. Dwie jednostki o wyporności 250 t miały należeć do typu II-2, dalsze dwie do typu VII, zaś ostatnia miała być podwodnym stawiaczem min3. Wraz z tymi jednostkami zamówiono okręt-bazę, późniejszy Tanga4 oraz 3 kutry torpedowe typu Lürssen o wyporności 50 t i prędkości 34,5 węzła. Z uwagi na niekorzystny przebieg chińskich działań wojennych z Japonią spowodowany ogromną różnicą potencjału militarnego stron, do realizacji zamówienia w praktyce nie doszło. Do Chin trafiły jedynie 3 kutry torpedowe, zaś z pozostałych jednostek 2 okręty podwodne typu II-B weszły po ukończeniu w skład Kriegsmarine jako U 120 i U 121, podobnie jak okręt-baza5.

Jeden z okrętów typu S w trakcie szkolenia chińskiej załogi. / Zdjęcie: zbiory Siergiej Bałakin

Tym samym pierwsza próba pozyskania przez chińską marynarkę wojenną okrętów podwodnych spaliła na panewce.

Chiny uczestniczyły w działaniach II wojny światowej po stronie aliantów, a po jej zakończeniu we wrześniu 1945 roku znalazły się w gronie zwycięzców. Pokój zastał zniszczone państwo chińskie podzielone na dwie de facto wrogie wobec siebie części. Na południu i południowym-wschodzie działał rząd narodowy Kuomintangu z siedzibą w Chunkingu, natomiast północ Chin kontrolowali komuniści Mao Tse Tunga. Kuomintang korzystał z aktywnej pomocy militarnej i politycznej Stanów Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii, natomiast komunistów czynnie wspierał Związek Radziecki. Po zakończeniu wojny w ręce chińskie, głównie Kuomintangu, wpadło wiele, w większości uszkodzonych japońskich okrętów wojennych, zaczęły również napływać liczne jednostki, przede wszystkim desantowe, przekazywane w ramach pomocy Lend-Lease. Wśród pozyskanych przez Chińczyków jednostek nie znalazły się jednak żadne okręty podwodne.

Stan chwiejnej równowagi nie utrzymał się w Chinach długo i już od lipca 1946 roku między zwaśnionymi stronami na nowo rozgorzała wojna domowa. Ostateczny rezultat tych zmagań jest powszechnie znany, komuniści Mao Tse Tunga zdołali po trzyletnich, ciężkich walkach opanować całe Chiny kontynentalne i wyprzeć resztki sił Kuomintangu na Tajwan, a następnie w dniu 1 października 1949 proklamowali utworzenie Chińskiej Republiki Ludowej. W ręce zwycięzców trafiło sporo okrętów, których Kuomintang z różnych względów nie zdołał ewakuować na Tajwan, co pozwoliło na utworzenie przez nowe państwo własnej marynarki wojennej, a trzeba pamiętać, że wywodzące się pierwotnie z prowincji Yunnan siły komunistyczne, składały się niemal wyłącznie z klasycznych wojsk lądowych.

Jeszcze w czasie działań II wojny światowej, a następnie w toku wojny domowej, komuniści korzystali szeroko z radzieckiej pomocy zarówno bezpośredniej sprzętowej, logistycznej czy instruktorskiej jak również politycznego wsparcia na forum międzynarodowym.

Związek Radziecki z wyraźnej amerykańskiej inspiracji, włączył się w końcową fazę działań wojennych przeciwko Japonii na Dalekim Wschodzie, operując na swym niejako tradycyjnym historycznie kierunku mandżurskim, na którym zniszczył potężną Armię Kwantuńską. W rezultacie zwycięstwa Rosjanie po 40 latach powrócili do leżącego na półwyspie Liaotung "swojego" Port Artur, który dzięki znanemu i docenionemu już wcześniej położeniu oraz posiadanej infrastrukturze stał się podstawową bazą radzieckiej marynarki wojennej na obszarze Chin. Pomoc wojskową dla Chin Związek Radziecki kontynuował, a nawet nasilił również po powstaniu ChRL. Pomoc ta obejmowała także tworzoną chińską marynarkę wojenną, dla której takim ośrodkiem centralnym stał się właśnie Port Artur.

Broń podwodna znana ze swej skuteczności w czasie II wojny światowej, również na nieodległych od Chin wodach Pacyfiku, szybko wzbudziła zainteresowanie stojącego na czele państwa Mao Tse Tunga, który już w październiku 1950 roku zarządził formowanie sił podwodnych marynarki wojennej ChRL. Bazą okrętów podwodnych miał stać się Quingdao, znany w Polsce z wydarzeń, jakie rozegrały się w nim w początkach I wojny światowej pod niemiecką nazwą Tsingtau. Załogi jednostek zamierzano przeszkolić na radzieckich okrętach, które po ich przejęciu przez stronę chińską miały stanowić trzon nowego rodzaju sił morskich. Równocześnie planowano pozyskanie od Rosjan dokumentacji technicznej i rysunków roboczych nowych jednostek, których produkcję zamierzano uruchomić w stoczniach Szanghaju. Realizacja tych ambitnych zamiarów wymagała jednak akceptacji strony radzieckiej i w tym celu w grudniu 1950 wyruszyła do Moskwy chińska delegacja wojskowa. O rezultatach rozmów zdecydowały przede wszystkim względy polityczne, więc szef sztabu radzieckiej marynarki wojennej adm. Gołowko odniósł się "ze zrozumieniem" do potrzeb nowego sojusznika. Wkrótce też zdecydowano o wydzieleniu ze składu sił radzieckiej bazy morskiej w Port Artur 2 średnich okrętów podwodnych typu "Szcz", które w latach 1951-1953 miały służyć do przeszkolenia 4 chińskich załóg6. Odpowiedzialnym za realizację tego zadania uczyniono d-cę stacjonującej w Port Artur 125 Brygady Okrętów Podwodnych 5 Floty kpt. I rangi (kmdr) W.I. Gołowaczowa, który podjął przygotowania do szkolenia chińskich podwodników. Przygotowania te objęły zarówno zorganizowanie zaplecza szkoleniowego z odpowiednią bazą materialną w postaci gabinetów, pracowni czy warsztatów jak i grupy instruktorów, a także jednostek szkolno-treningowych. Na czele powstałego dla realizacji zadania Kierownictwa Szkolenia stanął kpt II rangi (kmdr por.) F. I. Masłow, któremu podporządkowano okręty podwodne typu "Szcz" - Szcz-121 (kpt. III [kmdr ppor.] N.P. Prygunkow) oraz Szcz-123 (kpt. II rangi [kmdr por.] F.I. Masłow). W roku 1952 dla poszerzenia praktyki morskiej przydzielono kolejne 2 jednostki - Szcz-122 (kpt. III rangi [kmdr ppor.] N.M. Timofiejew) oraz Szcz-124 (kpt-lt [kpt.] N.I. Gusiew)7.

Ostatecznie w maju 1951 do Port Artur dotarło 260 specjalnie wyselekcjonowanych kandydatów na podwodników, mających stanowić trzon chińskich sił podwodnych, których zakwaterowano w koszarach na Półwyspie Tigrowym. Rozpoczęte szkolenie kursantów przebiegało znacznie wolniej niż sobie założono, wywołując przy tym liczne problemy rozmaitej natury. Przede wszystkim kursanci stanowili de facto surowy materiał ludzki, bez żadnego przygotowania i nawyków morskich, co oznaczało, że należało ich szkolić marynarskiego abc od podstaw. Ogromny problem stanowiła bariera językowa. Przygotowywane przez Rosjan konspekty wszystkich zajęć były następnie tłumaczone na język chiński, tak by mogli opanować ich treść chińscy oficerowie, którzy prowadzili zajęcia bezpośrednio z kursantami, tyle tylko, że w obecności radzieckich instruktorów. Taki system prowadzenia zajęć wymagał wiele czasu na ich przygotowanie, znacznej liczby tłumaczy, a równocześnie wcale nie gwarantował odpowiedniego poziomu merytorycznego. W praktyce dopiero w początkach 1952 roku zdołano się dopracować w miarę efektywnego sposobu prowadzenia zajęć z Chińczykami. Jeszcze na etapie szkolenia teoretycznego chińskie władze wojskowe stwierdziły, że podstawowe trudności w procesie nauczania wynikają z technicznej złożoności samych okrętów podwodnych, kiepskiej wiedzy technicznej i ogólnie niskiego poziomu wykształcenia kandydatów, których większość została odkomenderowana z wojsk lądowych. Występowały również pewne kłopoty logistyczne związane z umundurowaniem drobnych i niskich chińskich marynarzy, kwestią ich zakwaterowania czy transportu na zajęcia, które odbywały się w różnych punktach bazy.

Wszystkie wspomniane trudności zdołano jednak pokonać znacznym nakładem sił i do dnia 15 kwietnia 1952 kursanci ukończyli etap szkolenia teoretycznego, co pozwoliło na rozpoczęcie praktycznych zajęć na okrętach podwodnych, które wcześniej przystosowano do celów szkoleniowych. Początkowo szkolenie to odbywało się przy nabrzeżu bazy, a od 20 czerwca 1952 jednostki zaczęły również wychodzić w morze. Do dnia 20 sierpnia 1952 były to wyłącznie wyjścia w położeniu nawodnym, a następnie w okresie do listopada, również pływanie w zanurzeniu.

S-52 krótko przed przekazaniem Chińczykom. / fot. zbiory Siergiej Bałakin

Rosjanie szkolili kursantów w oparciu o własną starą instrukcję KBPŁ-41 (Kurs bojowej podgotowki podwodnych łodok 1941), który uznali za optymalny dla ludzi posiadających jedynie nieznaczną praktykę morską. Po przećwiczeniu każdego kolejnego elementu szkolenia omawiano go na zebraniu, wskazując na ewentualne błędy i ich konsekwencje. Po zakończeniu tego etapu szkolenia, co nastąpiło w początkach 1953 roku, ze wszystkich chińskich kursantów sformowano 4 załogi okrętów podwodnych, których poszczególnym członkom załogi przydzielono role okrętowe przewidziane etatowym rozkładem dla jednostek typu "Szcz". Tym samym Chińczycy już samodzielnie, tyle tylko, że pod nadzorem radzieckich oficerów rozpoczęli zgłębiać tajemnice organizacji służby na okrętach podwodnych. Na przełomie lutego i marca 1953 wszystkie zaliczyły z oceną "dobry" tzw. zadania wstępne (dopuszczające).

Proces szkolenia chińskich podwodników był przedmiotem zainteresowania władz wojskowych i cywilnych obu państw. W lutym 1953 Port Artur odwiedziła delegacja Ministerstwa Marynarki Wojennej ZSRR, do której dołączyła chińska na czele premierem Czou En-Lai, co może świadczyć o wadze, jaką władze ChRL przywiązywały do opanowania przez swych marynarzy tajników nowej broni.

Po zakończeniu pobytu oficjalnych delegacji, które wystawiły wysoką ocenę prowadzonemu procesowi szkolenia, rozpoczęto przygotowania do przekazania Szcz-121, Szcz-122, Szcz- 123 i Szcz-124 pod banderą chińską. W ramach przygotowań wszystkie jednostki, obsadzone dwoma załogami radziecką i chińską, skierowano do stoczni SRZ nr 102, gdzie zostały zadokowane.

Niestety pewne wydarzenie zburzyło całkowicie wszystkie wcześniejsze plany. W dniu 15 grudnia 1952 roku zatonął na wodach Zalewu Tatarskiego operujący w składzie 7 Floty bliźniaczy okręt podwodny Szcz-1178. Do czasu ustalenia przyczyny awarii kierownictwo Ministerstwa Marynarki Wojennej dla zapobieżenia ewentualnym dalszym katastrofom ?uwiązało na sznurku? wszystkie jednostki typu "Szcz", w tym również znajdujące się w Port Artur. Przeprowadzony następnie gruntowny przegląd techniczny spowodował wycofanie ze służby bazujących w Port Artur "Szczuk" i przeklasyfikowanie ich na stacjonarne okręty szkolne, które nie mogły wychodzić w morze, nawet w położeniu nawodnym.

Zaistniała nieoczekiwanie sytuacja spowodowała, że w zamian Związek Radziecki postanowił przekazać ChRL inne jednostki, a mianowicie 4 typu "S" (seria IX-bis) oraz 4 typu "M" (proj. 96 seria XV)9. Zmiana typów okrętów podwodnych spowodowała, że proces szkolenia chińskich załóg tak na dobrą sprawę trzeba było rozpocząć od nowa, rzecz jasna z uwzględnieniem wyrobionych już wcześniej nawyków. Ponownie utworzono Kierownictwo Szkolenia, któremu podporządkowano skierowane po zakończeniu kapitalnego remontu w stoczni SRZ nr 102 okręty S-52 i S-5310. Tym razem rola instruktorów przypadła właśnie oficerom z tych jednostek. Etap szkolenia teoretycznego zdołano zakończyć do dnia 1 listopada 1953, po czym wszyscy kursanci zdawali egzamin państwowy. Aż 94,9% szkolonych zdołało uzyskać w nim oceny "bardzo dobry" i "dobry". Od stycznia 1954 chińskie załogi rozpoczęły praktykę morską, a od kwietnia również zaczęły wychodzić w morze aby sprawdzać działania poszczególnych systemów okrętowych. Szkolenie załóg zakończono ostatecznie w czerwcu 1954.

Rankiem 24 czerwca 1954 roku przy nabrzeżu Wschodniego Basenu bazy Port Artur nastąpiło oficjalne przekazanie S-52 (kpt. II rangi [kmdr por.] G.M. Piatakow) oraz S-53 (kpt. II rangi [kmdr por.] N.P. Prygunkow) stronie chińskiej. Jednostki uroczyście opuściły radzieckie bandery, a w ich miejsce podniesione zostały bandery ChRL. Rzecz znamienna okręty otrzymały wielce symptomatyczne nazwy (oczywiście w dość dowolnym tłumaczeniu) Nowe Chiny-11 i Nowe Chiny-12.

Tym samym pierwszy raz w swoich długich dziejach w składzie chińskiej marynarki wojennej znalazły się okręty podwodne, które jak wskazuje historia zagościły w niej na trwałe.

Wkrótce po przejęciu nastąpił debiut okrętów, które samodzielnie przeszły z Port Artur do Qingdao, gdzie na terenie dawnego Basenu Handlowego założono bazę chińskich podwodników. W pracach przy zorganizowaniu tej bazy decydującą rolę odgrywali radzieccy specjaliści i doradcy, którzy zostali tam skierowani w większej liczbie w połowie roku 1954.

Realizując swoje wcześniejsze zobowiązania Związek Radziecki sukcesywnie kierował do Chin kolejne zespoły przekazywanych ze składu Floty Oceanu Spokojnego okrętów. W październiku 1954 osiągnął Qingdao zespół kontradm. B.F. Pietrowa, w którego składzie znalazły się między innymi okręty podwodne M-276 (kpt. III rangi [kmdr ppor.] J.S. Oszerowicz) i M-277 (kpt. III rangi [kmdr ppor.] N.S. Sotosow)11.

Następną grupę jednostek przyprowadził w czerwcu 1955 kontradm. A.I. Rassocho, w jej składzie znalazły się również okręty podwodne. Tym razem były to S-24 (kpt. II rangi [kmdr por.] M.K. Kazancew), S-25 (kpt. II rangi [kmdr por.] I.D. Pekker), M-278 (kpt. III rangi [kmdr ppor.] W. I. Sawczenko) oraz M-279 (z dowódcą grupy kpt. II rangi [kmdr por.] N.I. Ławriszczew)12.

Niemal równocześnie w maju 1955 roku strona radziecka rozpoczęła ewakuację zajmowanej od września 1945 bazy morskiej w Port Artur, przekazującją następnie Chińczykom wraz z całą infrastrukturą obronną i techniczną, a także częścią mniejszych, bazujących w niej jednostek pływających.

Gdy w składzie marynarki wojennej ChRL znalazło się już łącznie 8 okrętów podwodnych, dwóch różnych typów, utworzono z nich Brygadę OP stacjonującą w Qingdao, choć tak naprawdę pełną gotowość bojową zdołały osiągnąć jedynie eks-S?52 i eks-S-53, co potwierdziły w czasie manewrów przeprowadzonych u wybrzeży Półwyspu Kwantuńskiego w roku 1955. Pozostałe jednostki znajdowały się jeszcze na etapie szkolenia i zgrywania załóg. W procesie tym nadal uczestniczyli radzieccy specjaliści i instruktorzy, pozostawieni na przekazanych okrętach, którzy pełnili swoje funkcje do końca 1955, po czym powrócili do ZSRR.

Niestety już pierwsze samodzielne wyjścia w morze chińskich załóg wykazały ich słabe przygotowanie, w tym szczególnie oficerów do prowadzenia działań, zaś brak podstawowych nawyków technicznych prowadził do powstawania częstych awarii, nawet w czasie postoju w bazie. W maju 1956 powracający o zmroku do bazy okręt podwodny 403 (eks-S-52) zderzył się z rybackim sejnerem, powodując jego zatonięcie. Sama jednostka wyszła z kolizji z uszkodzonym kadłubem, jednak jak się miało okazać już wkrótce pech jej wcale nie opuścił. W czasie dokowania w Port Artur doszło na pokładzie do eksplozji zbiornika sprężonego powietrza, w wyniku czego wielu pracujących stoczniowców odniosło śmiertelne rany od odłamków kadłuba, zaś sam 403 miał ponownie uszkodzony kadłub, tym razem lekki jak i sztywny.

Awarie na chińskich okrętach podwodnych wynikały w dużej mierze z nieprzestrzegania przez ich załogi obowiązujących procedur i regulaminów, które uważano za dokumenty zbędne i "nie demokratyczne". Mimo starań ze strony radzieckich instruktorów nawyków tych nie udało się wyeliminować, co niestety często prowadziło do tragedii.

Pracę radzieckich specjalistów i doradców utrudniała także niejasna sytuacja walki wewnętrznej między poszczególnymi frakcjami w kierownictwie Komunistycznej Partii Chin, która prowadziła do tego, że poddawana stałemu "praniu mózgów" kadra oficerska zachowywała się nader biernie, co znajdowało niestety swoje odbicie w osiąganych rezultatach szkolenia.

Ostatnim w zasadzie wystąpieniem radzieckich doradców, współpracujących z chińską bronią podwodną był udział w dużych manewrach marynarki wojennej przeprowadzonych u brzegów Półwyspu Kwantuńskiego w maju 1956 roku. W manewrach tych uczestniczyły również 4 okręty podwodne, które przeszły z Qingdao do Port Artur. Po zakończeniu ćwiczeń odbył się oficjalny bankiet w którym uczestniczył także sam premier Czou En-Lai, który bardzo komplementował pomoc "bratnich" specjalistów. Co z tego, kiedy po powrocie do bazy okazało się, że strona chińska przyśpieszyła zakończenie kontraktu z radzieckimi specjalistami, którzy niemal odwrotnie muszą wracać do ZSRR. Decyzja ta, podyktowana zapewne względami politycznymi, była równie nieoczekiwana dla chińskich podwodników, którzy zdołali zaledwie przystąpić dopiero do realizacji poszczególnych, przewidywanych regulaminem zadań bojowych.

Od połowy roku 1956 Chińczycy zaczęli praktycznie rozwijać swoje siły podwodne już całkowicie na własny rachunek, co czynią mimo pewnych wzlotów i upadków z dobrym skutkiem po dzień dzisiejszy.

Warto jeszcze wspomnieć o dalszych losach okrętów podwodnych przekazanych przez Związek Radziecki do ChRL. Jednostki typu "S", które ostatecznie otrzymały chińskie oznaczenia 401, 402, 403 i 404, przetrwały w służbie aż do roku 1972, gdy zostały skreślone ze stanu floty i powędrowały na złom. Okręty typu "M", oznaczone jako 301, 302, 303 i 304, w ostatnich lata służby pełniły funkcje jednostek treningowych i ostatecznie zostały złomowane w roku 197013. Rzecz znamienna jednostki pozostające w służbie pod chińską banderą o wiele lat "przeżyły" swych radzieckich "bliźniaków", dla których los okazał się być mniej łaskawy.

Maciej S. Sobański

Bibliografia:

1. Bałakin S.A., Morpzow M.E., Podwodnyje łodki tipa "S", "Morskaja Kollekcija" No 2 (32) Moskwa 2000.

2. Breyer S., Meister J., Die Marine der Volksrepublik China, München 1982.

3. Conway`s All the World?s Fighting Ships 1922-1946, London 1988.

4. Kozyr W.W., 50 let spustija: my sozdawali podwodnyj fłot Kitaja, "Podwodnik Rossii" 2004 No 5.

5. Pawłow A.S., Korabli kitajskogo fłota, Jakuck 1996.

6. Sobański M.S., Chiny na morzu, "OW" nr spec. 3/1999.

Przypisy:

--------------------

1 wg Sobański M.S., Chiny na morzu, "OW" nr spec.3/ 1999

2 wg Breyer S., Meister J., Die Marine der Volksrepublik China, München 1982

3 wg Breyer S., Meister J, Die Marine...

4 Tanga - okręt baza kutrów torpedowych, zbud. 1936-39 Rostock, wyp. 2190/2620 t, dł. 96,2 m, szer. 13,5 m, zan. 3,7/4,1 m, 2 silniki wysokoprężne MAN 4100 KM, prędkość 17,5 w., zasięg 10 000 Mm/15 w., uzbr.: 2 x 105 mm L/45 C 32, 2 x 37 mm L/83 C 30, 4 x 20 mm L/65 C 30, załoga 225 marynarzy i oficerów.

5wg innych źródeł U 120 i U 121 zostały zbudowane na zamówienie marynarki wojennej Jugosławii.

6 wg Kozyr W.W., 50 let spustija: my sozdawalipodwodnyj fłot Kitaja, "Podwodnik Rossii" 2004 No 5.

7 S-121 - radz. op serii V-bis, zbud. 1934-36 Dalzawod, Władywostok, wyp. nawodna 607 t, a podwodna 749 t, dł. 58,7 m, szer. 6,2 m, zan. 4,3 m, napęd diesel-elektryczny 1370/800 KM, prędkość nawodna 12, a podwodna 6,7 w., uzbr.: 6 wt kal. 533 mm (4 dziobowe + 2 rufowe), zapas 10 torped, 2 działa kal. 45 mm L/46, 1 km kal. 7,62 mm, załoga 40 marynarzy i oficerów.

S-122, S-123, S-124 - radz. op serii V-bis2, zbud. 1934-35 Dalzawod, Władywostok, wyp. nawodna 617 t, a podwodna 721 t - pozostałe dane jak S-121 wg Conway`s All the World?s Fighting Ships 1922-1946, London 1988, choć niektóre źródła zaliczają powyższe jednostki do serii III.

8 S-117 - radz. op serii V-bis, zbud. 1934-35 Dalzawod, Władywostok - pozostałe dane jak S-121.

9 do typu "S" należały: S-24, S-25, S-52 i S-53, zaś do typu "M" odpowiednio: S-135, S-136, S-137 oraz S-139, wg Pawłow A.S., Korabli kitajskogo fłota, Jakuck 1996.

10 S-52 - radz. op serii IX-bis, zbud. 1937--1943, stocznia im. Ordżonikidze, Leningrad/Dalzawod im. Worosziłow, Władywostok, wyp. nawodna 856 t, a podwodna 1090 t, dł. 77,8 m, szer. 6,4 m, zan. 4,0 m, napęd diesel-elektryczny 2 silniki wysokoprężne 1-D +2 silniki elektryczne PG-8, 4400/1100 KM, prędkość nawodna 18,85 w, a podwodna 8,8 w., uzbr.: 6 wt kal. 533 mm (4 dziób+2 rufa), zapas 12 torped, 1 działo kal. 100 mm L/56 B-24, 1 działo kal. 45 mm L/46 21-K, 1 km kal. 7,62 mm, załoga 45 ludzi, w tym 8 oficerów.

S-53 - radz. op serii IX-bis, zbud. 1938-42, stocznia im. Ordżonikidze, Leningrad/ Dalzawod im. Worosziłowa, Władywostok - pozostałe dane jak S- 52.

Dane wg Bałakin S.A., Morozow M.E., Podwodnyje łodki tipa "S", "Morskaja Kollekcija" No 2 (32), Moskwa 2000.

11wg Kozyr W.W., 50 let... w skład grupy oprócz okrętów podwodnych wchodziły 2 niszczyciele proj. 7 Rieszytielnyj i Rietiwnyj oraz 2 trałowce proj. 254.

12wg Kozyr W.W., 50 let... w skład grupy oprócz okrętów podwodnych wchodziły 2 niszczyciele proj. 7 Riekordnyj i Riezkij oraz dywizjon ścigaczy op proj. 122

13wg Pawłow A.S., Korabli kitajskogo...

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy


Odśwież