A+ A A-

 

W jedne z zatok Półwyspu Kamczackiego, na drugim planie widoczny okręt pomiaru lotu rakiet balistycznych typu Desna (prol. 113.0). Zdjęcia: zbiory Siergiej Bałakm

Okręty projektu 667A brały udział we wszystkich niemal manewrach i większych ćwiczeniach. W kwietniu - maju 1970 r. przeprowadzono jedne z największych w powojennym okresie manewry morskie pod kryptonimem "Okiean". Uczestniczyło w nich m.in. 10 AOP Floty Północnej w tym 2 OPARB: K-253 (pod dowództwem kpt. I rangi W.I. Gromowa) i K-395 (pod dowództwem kpt. II rangi W.P. Pankowa). 27 kwietnia po skrytym zajęciu pozycji okręty z rejonu północno-Wschodniego Atlantyku wystrzeliły rakiety na norweski poligon znajdujący się na Morzu Norweskim. Rakieta wystrzelona z K-253 osiągnęła odległość 1856 km. Był to niedolot o 6,7 km z odchyleniem od celu o 5 km w lewo.

Niejednokrotnie później los łączył ze sobą te dwa okręty. Już w 1971 r. po raz pierwszy w WMF - pierwsza załoga K-395 na OPARB K-253 wykonała strzelanie z nie przygotowanej pozycji na naziemny cel na poligonie "Norylsk"- tym razem na ocenę b. dobrze.

Niezidentyfikowany okręt w nowszej wersji Projekt 667AU. Uwagę zwraca pomalowana na biało osłona sonaru dziobowego oraz kształt podstawy dolnej, przedniej części kiosku. Zdjęcie: zbiory Arthur D. Baker III

Służba operacyjna okrętów projektu 667A miała też swoje ciemniejsze strony. Mimo posiadania bardziej niezawodnych reaktorów i nowocześniejszych kompleksów nawigacyjnych, okrętom zdarzały się awarie i katastrofy.

K-140 w czasie pierwszego patrolu bojowego miał awarię jednego z reaktorów. Mimo to dowódca okrętu, kpt. I rangi A.P. Matwiejew, kontynuował 47 dobowy patrol odbywający się częściowo pod lodami Grenlandii i szczęśliwie powrócił do bazy.

W 1971 r. w pobliżu bazy w Pietropawłowsku Kamczackim na Pacyfiku - manewrując na małej głębokości OPARB projektu 667A zderzył się z amerykańskim myśliwskim AOP Pintado typu Sturgeon.

Najczęstsze awarie zdarzały się jednak rakietom RSM-25. W czwartym roku eksploatacji kompleksu D-5 miało miejsce pięć przypadków awaryjnego wyłączania silników rakiet przy starcie. Przyczyny - jak się później okazało - leżały po stronie zakładów produkujących rakiety i błędnie działających głębokościomierzy, co powodowało zwiększenie faktycznej głębokości startu.

Najpoważniejszy w skutkach wypadek zdarzył się 3 października 1986 r. na K-219, dowodzonym przez kpt. II rangi I. Britanowa. Okręt znajdował się na patrolu u wschodniego wybrzeża USA, kiedy to w wyniku wycieku paliwa doszło do eksplozji rakiety w jednym z szybów wyrzutni.

Po wielogodzinnej walce, w której zginęło 4 marynarzy, okręt zatonął w odległości 800 Mm od Wysp Bermudzkich. Obok usterki technicznej jedną z głównych przyczyn niepowodzenia akcji ratowniczej był fakt obsadzenia okrętu załogą rezerwową (I załoga K-241) i wymiana tuż przed rejsem 11 oficerów spośród 31 etatowych oraz 16 podoficerów z 38 będących na etacie okrętu.

Co ciekawe kilkanaście lat wcześniej w 1973 r. na tym okręcie nastąpiła podobna awaria w wyrzutni nr 7 ale wtedy udało się odprowadzić utleniacz i zagłuszyć szyb wyrzutni zapobiegając w ten sposób tragedii.

Ostateczne losy okrętów projektu 667A

Pierwszym okrętem wycofanym z Morskich Jądrowych Sił Strategicznych był K-411. W okresie od stycznia do kwietnia 1978 z okrętu wycięto przedziały rakietowe, które następnie utylizowano. Wycofanie okrętu nie oznaczało kresu jego służby. Jak wiadomo, jednostkę przebudowano według projektu 09774 i do dziś pozostaje ona w służbie.

Większość okrętów wycofano ze składu MJ SS w latach 1988-1994 w związku z podpisaniem traktatów rozbrojeniowych pomiędzy ZSRR a USA. Część tych jednostek W następnych latach była kolejno złomowana. I tak w latach 1992-1993 rozebrano na metal: K-26 i K-249. W następnych dwóch latach los poprzedników podzieliły: K-216, K-236, K-241, K-245, K-252, K-389, K-408. W kolejnych latach 1997-1998 złomowano: K-38, K-140, K-210, K-228, K-258, K-399, K-418 i K-436. W dwóch następnych latach na złom wysłano K-214, K-253 i K-451. W ostatnich latach utylizacji poddano K-137 i K-207. Siedem innych okrętów wycofanych ze służby stoi zacumowanych przy nabrzeżach baz w oczekiwaniu na utylizację, są to: K-415, K-420, K-423, K-426, K-430, K-434 i K-446. Jeden okręt - K-219- zatonął. W służbie pozostały jedynie K-395 (667AT), K-403 (09780) i K-411 (09774).

Ocena projektu 667A

Budowa serii złożonej z aż 34 okrętów w stosunkowo krótkim czasie była niewątpliwie dużym osiągnięciem. Pozwoliło to Związkowi Radzieckiemu zbliżyć się do parytetu z amerykańskimi "polarisowcami".

Podwodne krążowniki projektu 667A przez ponad 20 lat stanowiły ważny element strategicznych sił jądrowych ZSRR.

Okręty naśladowały amerykański schemat z 16 wyrzutniami rakiet i dziobowymi sterami głębokości umieszczonymi po bokach kiosku. Różniły się głównie siłownią złożoną z dwóch reaktorów.

W porównaniu do okrętów pierwszego pokolenia (projekt 658 Hotel) dysponowały nowocześniejszym uzbrojeniem i oprzyrządowaniem oraz miały zautomatyzowany proces przygotowań przedstartowych i strzelania rakietami.

K-219 po wynurzeniu się na powierzchnię, widoczny uszkodzona jedna z wyrzutni w następstwie eksplozji paliwa rakiety – 05.10.1986. Zdjęcie: zbiory Ota Janecek

Przy praktycznie jednakowej wyporności radzieckie okręty przewyższały amerykańskie szybkostrzelnością rakiet, mocą siłowni i szybkością podwodną. Okręty amerykańskie były za to znacznie cichsze, co utrudniało ich wykrycie i śledzenie. Ponadto dysponowały większym potencjałem modernizacyjnym i wyższym współczynnikiem operacyjnego wykorzystania. Przy czym ten ostatni element wynikał bardziej z niedorozwoju bazy remontowej Floty, niż z winy samych okrętów.

Przeciętnie na jeden okręt przypadało nieco ponad 17 patroli, za cały okres służby, co wydaje się liczbą mało imponującą.

Statystyka nie oddaje jednak całej prawdy. Były okręty, które odbyły znacznie więcej patroli, jak np. K-137, który wykonał ich 30. Na drugim biegunie znalazły się K-210 z 19 patrolami i K-426, który zaliczył niewiele ponad 12 patroli. Głównym powodem tej sytuacji był brak wystarczającej liczby załóg rezerwowych, a przede wszystkim słabo rozbudowane zaplecze logistyczne. Okręty spędzały dużo czasu w bazach a swoistą piętą achillesową było zaplecze remontowe. Okręty remontowano całymi latami co powodowało, że niektóre nie doczekały ich końca i trafiały prosto na złom.

Do mankamentów należy też zaliczyć niewielki zasięg kompleksów D-5 i D-SU, co zmuszało okręty do operowania u brzegów USA w rejonach dużej aktywności sił ZOP przeciwnika.

Sam Kowaliow - główny konstruktor okrętów projektu 667A - uważał je za udane, z wyjątkiem zbyt dużego poziomu wytwarzanych szumów. Przy tym tłumaczył to nie tyle lekceważeniem problemu, ile niskim poziomem wiedzy na temat środowiska wodnego wśród projektantów i naukowców w ZSRR.

Ciekawą, opinię na temat tych okrętów wyraził kontradmirał Bierezowskij - doświadczony podwodnik i dowódca OPARB pierwszego i drugiego pokolenia. Nie kwestionując licznych zalet jednostek proj. 667A uważał, że były one zbyt skomplikowane w obsłudze i wymagały bardzo dużo czasu i wysiłku ze strony załogi, aby opanować wszystkie urządzenia36.

Okręty projektu 667A okazały się ostatecznie na tyle udane, że na ich bazie zbudowano kilka następnych serii op z rakietami balistycznymi projektów 667B, 667BD, 667BDR. 667BDRM określanych przez NATO jako typ Delta, ale to już - jak powiadają - całkiem inna historia.

K-42 przebudowany do wariantu Projekt 667M. Zdjęcie: zbiory Siergiej Bałakin

Bibliografia:

1. Ilin W., Kolesnikow A., Otieczeslwiennyje atomnyje podwodnyje lodkí, "Tiechnika i Woomżenije" 2000 nr 5-6.

2. 50 liet KB "ArsenaI" im. M. W. Fnmze, "Newskij Bastion" 1991 nr 1.

3. Sakowicz M. A., Sfawnoje diesiatíletłje morskogo rakietostrojenija, "Tajfun" 2000 nr 5.

4. Źarkow W. I., Rożdziemje morskogo strategiczeskogo szczita Rossiji, "Sudostrojenije" 1998 nr l.

5. Kowaliow S. N., O sozdamji morskich stmtegiczeskich podwodnych sił, "Sudostrojenije" 2001 nr 2.

6. Szirokorad A. B., Orużłje otieczestwiennogo flota 1945-2000, Mińsk-Moskwa 2001.

7. Wieliczko N., Kanin R., RSM-25 pierwieniec wtorogo pokolemja BRPŁ, "Morskoj Sbornik" 1995 r 12.

8. Tambuiow N., Szelniew A., Rozwitije startowych sistiem w rakietnych komplieksach, "Morskoj Sbomik" 1995 r.

9. Istonja otieczestwiennogo sudostrojemja - pod red. I. D. Spasskiego T. V Sankt-Petersburg 1996.

10. Bierieżnoj S. S., Atomnyje podwodnyje iodki WMF SSSR i Rossijí, Moskwa 2001.

11. Pawłow A. S., Warships of the USSR and Russia 1945-1995, London 1997.

12. Kuzin P Nikolskij W. I., Wojenno-morskoj Hot SSSR 1945-1991, Sankt Petersburg 1996.

13. Apałkow J. W., Podwodnyje Iodki. T 1 cz. 1, Sankt Petersburg 2002.

14. Korszunow J. L, Kutowoj E. M., Ballisticzeskije rakiety. otieczestwiennogo flota, Sankt-Petersburg 2002.

15. Szmigielskij L. G., Wmiesfie sozdawali podwodnyj flot rodiny, "Sudostrojenije" 2001 nr 2.

16. Gorigledżan E. A., Píerieoborudowanije atomnych podwodnych rakietonoscew projekta 66 7A, "Sudostrojenije" 2001 nr 2.

17. Samorukow A. A., Moja służba na RPKSN K-140, "Tajfun" 1997 nr 5.

18. Gusiew A. N., Podwodnyje Iodki s krylatymi rakietami, Sankt-Petersburg 2000.

19. Sobakin W. A., Ispytanija rakietnogo kompleksa s kryIatoj rakietoj bolszoj dalnosti 3M 10, "Tajfun" 2001 nr 3.

20. Rolin L., Rudíenko J., Opyt eksploatacji morskich rakietnych kompleksow s rakietoj RSM-25, "Morskoj Sbornik" 1995 nr 12.

21. Kurdin I. K., Gibíel K-219 - chronika katastrofy, "Tajfun" 1997 nr 6. J .

22. Sowietskije tajny bermudskogo trieugolnika, "Podwodnyj Fłot" nr 4 (wyd. specjalne).

 

--------------------

36. wg Podwodnyje kriejsiera na konwejerie, "Sudostrojenije" 1997 nr 6 s. 71.

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy


Odśwież