A+ A A-

Jedną z możliwych przyczyn zatonięcia okrętu podwodnego Kursk jest testowanie podczas manewrów morskich na Morzu Barentsa nowej torpedy nazywanej Szkwał.

 

Super torpeda kawitacyjna

Podczas sierpniowych ćwiczeń okręt podwodny Kursk miał wykonać symulowany atak torpedowy na nieprzyjacielski lotniskowiec. 12 sierpnia 2000 r. podczas ostatniego zarejestrowanego kontaktu jednostka otrzymała zgodę na wystrzelenie torpedy. W tym dniu norweskie służby sejsmologiczne NORSAR oraz amerykańskie okręty podwodne obserwujące manewry morskie zarejestrowały dwa wybuchy. Pierwszy o sile 1,5 stopnia w skali Richtera, o godz. 11.30.42, drugą o sile 3,5 stopnia w skali Richtera o godz. 11.32.57. Eksplozje zostały zarejestrowane i potwierdzone również przez stacje sejsmologiczne w Kanadzie i Alasce.

Te informacje mogą potwierdzić teorię iż okręt podwodny Kursk zatonął w wyniku eksplozji torpedy podczas opuszczania wyrzutni torpedowej. Wybuch torpedy zniszczył pierwszy przedział, który natychmiast został zalany. Okręt znajdował się wtedy na głębokości ok. 100 m i natychmiast poszedł na dno. Załoga okrętu była zupełnie nie przygotowana na taką ewentualność i nie miała najmniejszych szans. Okręt został błyskawicznie zatopiony i spoczął na dnie.

Schemat okrętu podwodnego KURSK

Tajemnicze jest również posunięcie władz oraz służb wojskowych, które postanowiły odciąć dziób okrętu i wydobyć na powierzchnię tylko resztę kadłuba, następnie postanowiono pozostały fragment okrętu zniszczyć. Zniszczenie pozostałości nastąpiło we wrześniu 2002 r. Dlaczego Rosjanie zrezygnowali z wydobycia pozostałości, zasłaniając się trudnościami technicznymi, wysokimi kosztami? Prawdopodobnie nie dowiemy się tego, a na pewno nie w najbliższych latach.

Strona rosyjska uważa iż przyczyną zatonięcia okrętu mogła być torpeda 65-67 kalibru 650 mm. Torpeda ta ma bardzo złą opinię w marynarce wojennej Rosji, jest uważana za wadliwą, niestabilną, wymagającą szczególnej troski. Zastanawiające jest również to, iż wrak Kurska cały czas aż do dnia wydobycia go był "pilnowany" przez nawodne okręty Marynarki Wojennej Rosji. Oczywiście zrozumiałe jest iż Marynarka Wojenne Rosji nie chciała, by jakiekolwiek części z Kurska padły "łupem" jednostek specjalnych innych państw, tym bardziej jeśli na okręcie były torpedy superkawitacyjne Szkwał.

Jednak eksperci zachodni specjalizujący się w broni podwodnej uważają że podczas ćwiczeń na Morzu Barentsa Rosjanie postanowili przetestować nowy typ broni, tj nową torpedę Szkwał.,

Na zdjęciu: rosyjscy marynarze opuszczają atomowy okręt podwodny "Kursk" po powrocie do bazy marynarki wojennej Widiajewo koło Murmańska z ćwiczeń na Morzu Śródziemnym, październik 1999. / Zdjęcie: EPA Files

Torpeda typu Szkwał jest uważana za torpedę superkawitacyjną, tj. torpedę która po wystrzeleniu z wyrzutni porusza się w wodzie, w otoczeniu bąbli powietrza które ułatwiają poruszanie się torpedy. Należy pamiętać iż nowoczesne torpedy osiągają prędkości od 30 do 55 węzłów (czyli od 55,5 do ok. 100 km/h) i mogą razić w odległości od 17 do 21 km, co umożliwia atakowanemu okrętowi na przygotowanie się do obrony. Rosjanie uważają że ich torpeda typu Szkwał osiąga prędkość ponad 200 węzłów tj. ok. 370,4 km/h.

Konwencjonalne torpedy nie są w stanie poruszać się szybciej w środowisku wodnym, barierą jest tu opór wody. Ciecz zawsze będzie stawiać większy opór niż powietrze, nawet dowolne zwiększanie mocy urządzeń napędowych nic tu nie zmieni.

Rewolucją okazała się tu dopiero kawitacja. Jest to zjawisko powstawania w cieczy tzw. "dziur" lub "bąbli" które mogą być wypełnione parą lub gazem na skutek miejscowego spadku ciśnienia. Bąble i dziury kawitacyjne są również wytwarzane przez śruby okrętów, które mieszają wodę z dużą prędkością. Dzięki, temu zjawisku można również zlokalizować i zidentyfikować płynący okręt podwodny lub statek. Każda śruba wytwarza specyficzny szum kawitacyjny. Współczesne okręty podwodne są wyposażone w wymyślne śruby np. sierpa lub szabli, oraz o określonej ilości piór (ramion) tak by móc maksymalnie zredukować zjawisko szumów.

Pewna część informacji dotyczącej torpedy kawitacyjnej została podana przez Leonida A. Wołodina - obecnie pełniący funkcję głównego konstruktora moskiewskiego Państwowego Przedsiębiorstwa Naukowo-Produkcyjnego Region, które odpowiada za rozwój i przebieg prac nad torpedą superkawitacyjną typu Szkwał. Według Wołodina naukowcom rosyjskim udało się opracować specjalne paliwo zasilające silnik rakietowy torpedy, gdzie układ napędowy tj. paliwowo-silnikowy służy również do wytwarzania bąbli powietrza w których może poruszać się torpeda.

Wołodin określił również zasięg torpedy na 10 km. Dystans ten miał być pokonany przez torpedę w ok. 100 sekund. Istotną informacją Wołodina jest to iż torpeda Szkwał może być odpalana z wyrzutni torpedowej zanurzonego okrętu podwodnego do 100 m. Na takich właśnie głębokościach operował Kursk tuż przed katastrofą.

Być może nigdy się nie dowiemy czy przyczyną katastrofy okrętu podwodnego Kursk, była awaria torpedy typu Szkwał. Ale należy pamiętać iż Rosjanie w ostatnich latach zainwestowali (za poparciem prezydenta Putina) ogromne pieniądze w rozwój nowych perspektywicznych typów broni. Prawdopodobnie wśród tych wybranych projektów jest torpeda Szkwał.

K-141 Kursk / Zdjęcie: Associated Press

Torpedy są stosowane w praktycznie w każdej marynarce wojennej, bardzo wiele państw na świecie posiada okręty podwodne, a co najważniejsze super nowa broń, dająca znaczną przewagę nad przeciwnikiem może być odpalana ze standardowych wyrzutni torpedowych kalibru 533 mm. Jest to więc potencjalnie bardzo duży rynek do zdobycia i bardzo duże pieniądze. Dlatego prawdopodobnie Rosjanie zniszczyli przednią część Kurska, chcąc zapewne zatrzeć wszelkie ślady i domysły wokół tej tragedii. Kursk przecież nie może być kojarzony z nową torpedą gdyż nie służyło by to jej promocji w przyszłości. O ile oczywiście taka jest prawda.

Taki scenariusz mógł oczywiście zaistnieć, tym bardziej iż potwierdzają go zdjęcia okrętu wykonane przez nurków oraz przez pojazdy podwodne.

Badania nad bronią kawitacyjną

Już w latach 50. zarówno w USA i w byłym ZSRR badano możliwości wykorzystania wymuszonego zjawiska kawitacji, do zwiększenia prędkości torped lub pocisków rakietowych poruszających się pod wodą.

W Rosji nad tym typem broni pracowało biuro konstrukcyjno-badawcze Region. Rosjanom udało się opracować odpowiedni układ napędowy, który równocześnie wytwarzał bąble kawitacyjne. Prawdopodobnie Rosjanie po raz pierwszy pokazali torpedę typu Szkwał-E (E oznacza wersję eksportową) na targach broni w Abu Zabi w 1999 roku. Chciano zachęcić Indie oraz Chiny (potencjalnych klientów) na współinwestowanie przedsięwzięcia, a tym samym na dokończenie prac i niezbędnych prób podwodnych nowej torpedy superkawitacyjnej.

Udane próby z nową bronią Rosjanie przeprowadzili już w lipcu 1998 roku. Jedna z takich prób odbyła się 24 lipca 1998 roku.

Po dojściu Putina do władzy niektóre projekty wojskowe otrzymały znaczne dofinansowanie, prawdopodobnie również projekt Szkwał.

W marcu 1999 r. podczas salonu zbrojeniowego IDEX '99, Rosjanie oferowali eksportową odmianę torpedy superkawitacyjnej Szkwał, potencjalnym nabywcom na Bliskim Wschodzie i Azji. Broń była promowana jako najszybszy na świecie podwodny pocisk dla okrętów nawodnych, podwodnych i stałych wyrzutni obrony wybrzeża, jako niemal gotowy do produkcji seryjnej. Według danych rosyjskich Szkwał odpalano ze standardowych wyrzutni kalibru 533 mm.

Wrak Kurska po katastrofie.

Podawano że torpeda ma długość 8200 mm, a jej głowica bojowa może zawierać 210 kg TNT.

W Stanach Zjednoczonych nad pociskami superkawitacyjnymi pracuje obecnie jedno z najbardziej zaawansowanych centrów badań broni podwodnej przyszłości - Naval Undersea Warfare Center (NUWC) w Newport w stanie Rhode Island. Jego dyrektor dr John E. Sirmalis jest przekonany, że przyszłe okręty podwodne US Navy XXI wieku będą uzbrojone w wyrzutnie niesłychanie szybkich podwodnych pocisków superkawitacyjnych, używanych do niszczenia wystrzelonych przeciwko nim torped przeciwnika. Sponsorowane przez US Navy prace w Newport nad pociskami torującymi sobie drogę pod wodą w bąblach powietrznych przyniosły sensacyjne rezultaty. Jak ujawnił dr Sirmalis, w NUWC testowano na razie w warunkach laboratoryjnych podwodny pocisk poruszający się z prędkością naddźwiękową. 17 lipca 1997 r. amerykański pocisk opatrzony skrótową nazwą SHSB (Supercavitating High-Speed Body) pokonał podwodny odcinek pomiarowy z szybkością 1549 m/sek. A według dr. Sirmalisa to dopiero początek drogi. Zarówno Rosjanie jak i Amerykanie pracują nad tą bronią, posiadanie takiej broni daje przeciwnikowi większe szanse przetrwania w warunkach ewentualnego konfliktu, jak i również ta broń może stać się bronią obronną przeciwko wystrzeliwanym torpedom.

Należy również pamiętać iż w dzisiejszych czasach gdzie państwa obcinają budżety przeznaczone na obronność zaoferowanie nowej skutecznej broni i ewentualnego jej sukcesu na rynku jest uzależnione od tego kto będzie pierwszy.

Model 3D okrętu podwodnego Kursk

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy


Odśwież