A+ A A-
  • Kategoria: Wiadomości
  • Odsłony: 654

Rosja po raz pierwszy wykorzystała w wojnie przeciwko ISIL okręt podwodny. Jednostka "Rostów nad Donem" ostrzelała terrorystów w Syrii przy pomocy rakiet manewrujących Kalibr, które można wyposażyć w głowice konwencjonalne oraz jądrowe.

Wojna zawsze pozwala przetestować najnowsze technologie wojenne. Nie inaczej jest w przypadku Syrii, która stała się wielkim poligonem wojskowym. W zeszłym miesiącu Rosja wykorzystała nową broń w postaci pocisków manewrujących, zdolnych do precyzyjnego uderzenia w promieniu tysiąca kilometrów. Ataki na islamistów miały również miejsce z Morza Kaspijskiego.

Tym razem Rosja skorzystała z okrętu podwodnego "Rostów nad Donem", który dokonał ostrzału z Morza Śródziemnego. Pociski Kalibr okazały się bardzo efektywne i precyzyjne, co zauważył Władimir Putin. Dodał, że rakiety te można wyposażyć w głowice jądrowe ale w walce z terrorystami nie są konieczne i ma nadzieję iż nigdy nie będzie trzeba z nich korzystać.

Ministerstwo Obrony oświadczyło, że Rosja dokonała poważnych zniszczeń składów broni, fabryk produkujących miny oraz infrastruktury naftowej w mieście Raqqa i jego pobliżu. Jest to samozwańcza stolica Państwa Islamskiego. Izrael i Stany Zjednoczone zostały wcześniej poinformowane o nadchodzącym ataku rakietowym.

Pociski manewrujące Kalibr-NK (w terminologii zachodniej SS-N-27 Sizzler), po przebyciu dystansu około kilkuset kilometrów trafiły wyznaczone cele z dokładnością do 3 metrów - przekonują Rosjanie.

Źródło: defensenews

Komentarze

0Maciej2016-01-26 17:59#1
klasa Kilo
Cytować

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy


Odśwież