A+ A A-
  • Kategoria: U-booty
  • Odsłony: 1965

27 czerwca 1918 r. pod koniec wojny w odległości 160 mil morskich od wybrzeży Irlandii został zatopiony na Atlantyku statek pasażerski Llandovery Castle, który był okrętem szpitalnym, przeznaczonym do przewozu rannych i chorych żołnierzy kanadyjskich do ojczyzny.

Okręt wyruszył z Halifaxu w drogę do Anglii, mając na pokładzie 258 osób w większości był to korpus medyczny. Statek został storpedowany przez, U-86, którym dowodził, oberlentnant Patzig. Llandovery Castle był oznakowany znakami Czerwonego Krzyża, jak również statek miał zapalone odpowiednie światła pozycyjne, które sygnalizowane były na jednostkę szpitalną. Kap. Patzig zdecydował się jednak storpedować okręt.

Okręt szpitalny Llandovery Castle. / Zdjęcie: 21stbattalion.ca

Storpedowany statek powoli zaczął tonąć, tak, że załoga mogła bez większych problemów uratować się. Spuszczono wystarczającą ilość szalup, do których mogła się zmieścić cała załoga. Wtenczas jednak nastąpiły bardzo dziwne wydarzenia.

Po zatonięciu Llandovery Castle do szalupy, w której znajdował się kapitan Sylwester podpłynęła łódź podwodna U-86. Kapitan Sylwester został wezwany na pokład U-Boota w celu złożenia wyjaśnień. Kapitan niemiecki Patzig oskarżył go, iż na Llandovery Castle, było nielegalne przewożonych ośmiu lotników amerykańskich. Jednak kap. Sylwester stanowczo temu zaprzeczył. Wezwany na pokład U-Boota doktor Lyon, major korpusu sanitarnego również zaprzeczył, oraz nie zgodził się z zarzutem jakoby statek przewoził amunicję.

Po tych wyjaśnieniach U-Boot odpłynął, lecz po pewnym czasie znów się pojawił i wezwani zostali na przesłuchanie II oficer Chapman i IV oficer Barton. Zostali oni oskarżeni o przewóz amunicji. Oficerowie zaprzeczyli jakoby głuchy wybuch pod wodą tonącego statku był wybuchem amunicji i wyjaśnili że była to eksplozja kotłów parowych gdy te zostały zalane wodą. Po zwolnieniu kolejnych przesłuchiwanych U-86 ponownie odpłynął.

U-Boot ponownie powrócił, o mało nie taranując kapitańskiej szalupy, która płynąc pod żaglem, zdołała w ostatniej chwili wymanewrować.

Zaraz potem rozległa się kanonada artyleryjska, lecz w innym kierunku. Cel musiał znajdować się bardzo blisko U-Boota według zdania obserwujących.

U-86 podczas rejsu na powierzchni./ Zdjęcie: navyphotos.co.uk

Od tej chwili rozbitkowie z kapitańskiej szalupy nie zobaczyli już więcej pozostałych szalup. Gdy rozbitkowie zostali uratowani przez brytyjski niszczyciel Lysander rozpoczęto natychmiast poszukiwania pozostałych szalup, jednakże były one bezowocne.

Oznaczało to, że z 258 osobowej załogi Llandowery Castle zginęło aż 235 ludzi.

Kapitan U-86 Patzig skutecznie starał się zatrzeć wszelkie ślady. Nakazał całej załodze utrzymanie całego wydarzenia w tajemnicy. Wymógł obietnicę milczenia na dwóch brytyjskich kapitanach statków, którzy byli jeńcami na U-86. Wreszcie Patzig postanowił sfałszować dziennik okrętowy, zmieniając kurs i nie umieszczając ani jednej wzmianki o Llandovery Castle.

Kanadyjski plakat propagandowy przedstawiający zatopienie przez U-86 okrętu szpitalnego Llandovery Castle. Plakat odwołujący się do tego wydarzenia miał służyć za zachętę do kupna obligacji z których finansowane były wydatki na wojnę.
 / Plakat: Biblioteka Kongresu Stanów Zjednoczonych

Rząd brytyjski za pośrednictwem Hiszpanii wytoczył stanowczy protest do Berlina. Natomiast rząd niemiecki stanowczo wszystkiemu zaprzeczył.

Helmut Brümmer-Patzig dowódca U-86. / Zdjęcie: uboat.net

Patzig znalazł się na brytyjskiej liście zbrodniarzy wojennych, lecz nigdy nie stanął przed sądem, skutecznie ukrywając się. Oskarżeni natomiast zostali dwaj oficerowie Patziga: Ludwig Dithmar zastępca dowódcy, oraz Johan Boldt oficer wachtowy. Proces wykazał, iż Patzig postanowił pozbyć się wszelkich świadków zatopienia Llandowery Castle, że zdawał sobie dobrze sprawę, iż atakowany okręt jest statkiem szpitalnym.

Dwaj oskarżeni zostali skazani na cztery lata więzienia. Natomiast nieobecnego kpt. Patziga wyrok sądu nie objął, pomimo stwierdzenia, że popełniony przez niego czyn był zabójstwem.

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy


Odśwież