A+ A A-
  • Kategoria: Polskie OP
  • Odsłony: 4166

Braki w uzbrojeniu Sił Zbrojnych RP są ogromne; Polska jest jednak w stanie zbudować sprawne i nowoczesne siły zbrojne, niezbędne są jednak całościowa wizja, planowanie oraz dialog administracji rządowej i przemysłu obronnego – takie wnioski płyną z nowego Raportu Fundacji im. Kazimierza Pułaskiego nt. stanu Sił Zbrojnych RP, którego prezentacja odbyła się 08 grudnia br. w siedzibie Fundacji. 

Marynarka Wojenna w okresie PRL była najbardziej wyspecjalizowanym rodzajem sił zbrojnych Ludowego Wojska Polskiego i najsilniej wpisywała się w struktury połączonych sił zbrojnych Układu Warszawskiego.

W najnowszym raporcie Fundacji im. Kazimierza Pułaskiego  pt. „Siły Zbrojne RP – stan, perspektywy i wyzwania modernizacyjne” autorzy podjęli się analizy bieżącego stanu Sił Zbrojnych RP w kontekście potrzeb i wyzwań dla bezpieczeństwa Polski. Celem raportu jest także zaproponowanie konkretnych i całościowych rozwiązań oraz wywołanie debaty na temat obecnego stanu i przyszłości polskiej armii. „Zidentyfikowane przez nas braki są ogromne. Poczynając od dziurawego systemu obrony przeciwlotniczej przez kompletnie przestarzałe bojowe wozy piechoty po Marynarkę Wojenną, która przy braku szybkiego wprowadzenia nowych jednostek na początku przyszłej dekady w zasadzie przestanie istnieć” – mówi Prezes Fundacji im. Kazimierza Pułaskiego Zbigniew Pisarski. „Naszym zdaniem w obszarze modernizacji najważniejsza jest obecnie konsekwencja i długofalowe planowanie. W kolejnych budżetach państwa powinny być bezwzględnie zagwarantowane wystarczające środki finansowe – zgodnie z harmonogramem realizacji poszczególnych programów operacyjnych – na pozyskanie uzbrojenia zdefiniowanego w Planie modernizacji technicznej Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej w latach 2013-2022  – dodaje Prezes Pisarski.

Materiał zamieszczony dzięki uprzejmości
Fundacji im. Kazimierza Puławskiego

Raport Fundacji Pułaskiego będzie punktem wyjścia do opracowania pogłębionych analiz na temat stanu i potrzeb modernizacyjnych poszczególnych rodzajów wojsk. Stworzone w ramach projektu raporty będą zawierać konkretne i możliwe do implementacji rekomendacje do państwowych dokumentów określających wizję rozwoju polskiej armii. 

Fundacja im. Kazimierza Pułaskiego jest niezależnym think tankiem specjalizującym się w polityce zagranicznej i bezpieczeństwie międzynarodowym. Głównym obszarem aktywności Fundacji Pułaskiego jest dostarczanie analiz opisujących i wyjaśniających wydarzenia międzynarodowe. Fundacja Pułaskiego skupia ponad 40 ekspertów i jest wydawcą analiz w formatach: „Stanowiska Pułaskiego”, „Komentarza Międzynarodowego Pułaskiego” oraz „Raportu Pułaskiego”. Fundacja posiada status organizacji partnerskiej przy Radzie Europy i jest członkiem „Grupy Zagranica” zrzeszającej największe polskie organizacje pozarządowe zajmujące się współpracą z zagranicą.

Przedstawiamy fragment raportu dotyczący Marynarki Wojennej. Pełny raport jest dostępny na stronie fundacji www.pulaski.pl


Rozdział IV Marynarka Wojenna RP Wprowadzenie

W zamieszczonej poniżej analizie Rafał Ciastoń pisze, że Marynarka Wojenna jest najsłabiej dofinansowanym rodzajem sił zbrojnych. Jest to stwierdzenie prawdziwe, ale – niestety – należy je rozwinąć. Słabość Marynarki przejawia się nie tylko w jej stanie materialnym, lecz także –w kondycji intelektualnej. Jest swoistym paradoksem, że morski rodzaj sił zbrojnych, który jako pierwszy uczestniczył na dużą skalę w przedsięwzięciach organizowanych w ramach inicjatywy „Partnerstwo dla Pokoju”, poprzedzających rozpoczęcie starań o członkostwo w Sojuszu Północnoatlantyckim, a także był niekwestionowaną awangardą we wdrażaniu sojuszniczych regulacji i procedur najdłużej – w wymiarze strategicznym i operacyjnym – boryka się z ponurym dziedzictwem Układu Warszawskiego. Wysoki poziom wyspecjalizowania floty w ramach bloku komunistycznego do dziś znajduje odzwierciedlenie w jej stanie sprzętowym. Ponadto chaos decyzyjny, rozliczne zamysły reformatorsko-likwidacyjne – dotyczące Marynarki na różnych szczeblach – spowodowały ukształtowanie się wśród kadry i kierownictwa morskiego rodzaju sił zbrojnych syndromu walczącej o przetrwanie „oblężonej twierdzy”, który nakazywał zabiegać przede wszystkim o utrzymanie stanu posiadania i dość skutecznie eliminował otwartą dyskusję o roli, jaką ma odgrywać w zmienionych warunkach szeroko rozumiana flota.

Obecnie Marynarka Wojenna potrzebuje przede wszystkim ożywczego impulsu, który określić można mianem „nowego myślenia”. Niezbędne jest głębokie zredefiniowanie jej zadań, w tym przed wszystkim zerwanie z ich wąskim pojmowaniem, odwołującym się jedynie do obszarów morskich. . Marynarka Wojenna, za sprawą planów pozyskania nowych okrętów podwodnych, stoi przed unikatową szansą „wkomponowania się” w narodowy potencjał odstraszania, a jednocześnie – uzyskania w niej niezwykle istotnej roli. Przy olbrzymim pożytku dla Państwa oznaczałoby to również skokową aprecjację morskiego rodzaju sił zbrojnych, uzyskanie przezeń zupełnie nowej pozycji, co w inny sposób osiągnięte zapewne nie zostanie.

Trzeba mieć nadzieję, że olbrzymie możliwości tkwiące w nakreślonej wyżej generalnej koncepcji roli, misji i zadań Marynarki Wojennej RP zostaną dostrzeżone przez zarówno polityczno-wojskowe kierownictwo państwa, jak i samych marynarzy. Rozwiązanie to nie należy z pewnością do łatwych i obarczone jest szeregiem niezwykle poważnych ryzyk. Oznacza ono – zarówno dla polityków, jak i dla wojskowych – wejście na obszar terra incognita i zmierzenia się z wieloma problemami związanymi z cywilną kontrolą, kierowaniem, dowodzeniem, wyborem i wskazaniem celów dla morskiego komponentu narodowych sił odstraszania. Jednakże tylko podejmując ten wysiłek i ryzyko, zyskamy pewność, że niemałe środki przeznaczane na rozwój floty zainwestowane zostały dobrze, w sposób skokowo podnoszący bezpieczeństwo Polski i Polaków.

kmdr por. (rez.) dr hab. Krzysztof Kubiak

Historia i stan obecny Marynarki Wojennej RP

Truizmem będzie stwierdzenie, iż Marynarka Wojenna od lat pozostaje najsłabiej dofinansowanym rodzajem sił zbrojnych. W ciągu ostatniego ćwierćwiecza jedynymi nowymi jednostkami uderzeniowymi, które trafiły do służby, były trzy małe okręty rakietowe proj. 660 (OORP Grom, Piorun, Orkan)18. Było to konsekwencją kilku czynników. Po pierwsze, nie istniała klarowna koncepcja rozwoju MW, co wiązało się m.in. z częstymi zmianami kierownictwa Ministerstwa Obrony Narodowej i brakiem profesjonalnego spojrzenia na proces modernizacji floty (pozyskanie nowej jednostki, biorąc pod uwagę całość procesu projektowania i budowy, rozciąga się na dwie-trzy kadencje parlamentu, a więc co najmniej tyle samo ekip rządowo-ministerialnych). Po drugie, po zakończeniu zimnej wojny i rozpadzie Układu Warszawskiego konieczne było całkowicie nowe spojrzenie na rolę i zadania Marynarki Wojennej RP oraz stworzenie wieloletniego, realnego i wiarygodnego planu rozwojowego. Po trzecie, był to rezultat wspomnianego już niewystarczającego finansowania tego rodzaju sił zbrojnych. Znaczenia nabiera zatem pytanie, jaką drogę przebyła i w jakim punkcie jest dziś polska flota wojenna.

Brzemię przeszłości

Marynarka Wojenna w okresie PRL była najbardziej wyspecjalizowanym rodzajem sił zbrojnych Ludowego Wojska Polskiego i najsilniej wpisywała się w struktury połączonych sił zbrojnych Układu Warszawskiego.

Niszczyciel rakietowy projektu 61 MP ORP Warszawa. Źródło: fot. Robert J. Smith, Shipspotting.com

Jej podstawowym zadaniem w czasie wojny był udział w koalicyjnej operacji desantowej na Półwyspie Jutlandzkim oraz wyspach duńskich (stąd w jej składzie w szczytowym okresie funkcjonowało ok. 40 okrętów i kutrów desantowych), a także – wspólne z marynarką wojenną ZSRR i NRD – utrzymanie trwałej przewagi na Bałtyku (zwłaszcza w rejonie Cieśnin Bałtyckich i zachodniego Bałtyku) i uniemożliwienie siłom NATO (przede wszystkim RFN, Danii i Norwegii) uzyskania inicjatywy operacyjnej oraz swobody manewru na tym akwenie. Podstawowymi jednostkami uderzeniowymi pod koniec lat 80. były: niszczyciel rakietowy ORP Warszawa (w kodzie NATO typ Kashin), dozorowiec ORP Kaszub, 4 korwety rakietowe – OORP Górnik, Hutnik, Rolnik, Metalowiec (typ Tarantul), oraz 3 okręty podwodne – OORP Orzeł (typ Kilo) oraz Dzik i Wilk (typ Foxtrot). Wśród mniejszych jednostek uderzeniowych wymienić należy 12 kutrów rakietowych typu Osa-1 (proj. 205), 8 ścigaczy okrętów podwodnych typu Groźny (proj. 912M) oraz 11 kutrów zwalczania okrętów podwodnych (z.o.p.) proj. 918M. W składzie floty funkcjonowało także 12 trałowców bazowych typu Orlik (proj. 206F), 11 trałowców bazowych typu Gopło i Gardno (proj. 207D i 207P)19 oraz 2 kutry trałowe proj. B410-IVS. Wśród wspomnianych już jednostek desantowych wymienić należy: 21 średnich okrętów desantowych proj. 770D, 770MA, 771 oraz 771A, okręt dowodzenia desantem typu Grunwald (proj. 776), okręt transportowo-minowy typu Lublin (proj. 767)20, kuter desantowy proj. 71621 oraz 12 kutrów desantowych proj. 709. Poza ww. okrętami Marynarka Wojenna dysponowała licznymi jednostkami pomocniczymi – hydrograficznymi, rozpoznania radioelektronicznego, ratowniczymi, szkolnymi, zbiornikowcami, holownikami, stacjami demagnetyzacyjnymi, wodolotami, motorówkami, barkami itp. Znaczący potencjał bojowy przedstawiało także lotnictwo MW, w składzie którego znajdowało się 28 myśliwców MiG-21bis, 6 szkolno-bojowych MiG-21UM, 12 samolotów szkolno-treningowych TS-11 Iskra bis D/DF, 6 samolotów rozpoznawczych TS-11 Iskra bis DF, samoloty wielozadaniowe An-2, transportowe An-28, śmigłowce z.o.p. Mi-14 PŁ (10 szt.), wielozadaniowe Mi-2, transportowe W-3 Sokół oraz ratownicze Mi-14 PS. 

--------------------

18 Kadłuby ww. okrętów zostały odkupione przez Stocznię Północną od niemieckiej stoczni Wolgast, po zjednoczeniu Niemiec budowa serii jednostek proj. 151 została tam bowiem wstrzymana.

19 Do połowy lat 90. do służby trafiło kolejnych 6 jednostek typu Gardno i Mamry (proj. 207M).

20 Do 1991 r. do służby trafiły kolejne 4 jednostki tego typu.

21 Do 1991 r. do służby trafiły kolejne 2 jednostki tego typu.

Komentarze

0Krzysztof2015-06-21 14:08#2
http://www.gdeb.com/about/oursubmarines/virginia/
..okrętem flagowym naszej floty podwodnej powinien być atomowy okręt podwodny klasy "Virginia" lub "Seawolf" ..
Cytować
0pepe2015-03-02 18:07#1
Na drugiej stronie na zdjęciu jest błędnie opisana fregata. 273 to nr ORP T. Kościuszko tymczasem z opisu wynika, że to fregata 272. Taka drobna nieścisłość ;-)
Cytować

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy


Odśwież