A+ A A-

Wielkie głębiny mórz i oceanów od zarania dziejów urzekały ludzi swą tajemniczością. Dlatego marzenia i próby przeniknięcia do tego nieznanego tajemniczego i niebezpiecznego świata są tak stare jak ludzkość. Idea podwodnej żeglugi pociągała i frapowała ludzi od bardzo dawna. Świadczą o tym wzmianki w dziełach znakomitych starożytnych filozofów i historyków. Poznanie tajemniczego podwodnego świata, o którym krążyły liczne legendy, oraz baśnie jak i wykorzystanie skrytości w działaniu, były swoistym motorem popychającym człowieka do działania.

Pierwsze konstrukcje obok cech poznawczych czy badawczych miały głównie na celu służyć wojsku, w skrytym działaniu, w niszczeniu okrętów nawodnych przeciwnika. Różne wizje konstruktorów prawdopodobnie nigdy by nie zostały zrealizowane gdyby nie zainteresowanie i potrzeba posiadania nowej broni.

W tej części serwisu przedstawiamy początki narodzin okrętów podwodnych, oraz najciekawsze projekty i ich konstruktorów. Również polscy konstruktorzy wnieśli znaczący wkład w rozwój pierwszych konstrukcji okrętów podwodnych. Stefanowi Drzewieckiemu i Kazimierzowi Czarnowskiemu poświęciliśmy osobny dział.

Już Arystoteles opisywał dzwon podwodny, który wykorzystywano w armii Aleksandra Wielkiego przy oblężeniu Tyru w 332 roku p.n.e. Podobno sam wódz za pomocą takiego dzwonu oglądał podwodne umocnienia Tyru.

Arabski historyk Bohodoin wspomina nurka, który za pomocą wynalezionego przez siebie mechanizmu mógł dotrzeć do oblężonego przez krzyżowców miasta. Roger Bacon w Novum Organum wzmiankuje o środkach umożliwiających zanurzenie pod powierzchnią morza w celu wykonania prac podwodnych. Natomiast inżynier wojskowy z Wenecji Robert Valturio wydał w 1472 roku książkę De ve militari, w której znajdujemy rysunek i opis okrętu podwodnego. Był to projekt, który nigdy nie został zrealizowany.


Ilustracja z książki De ve militari,  Roberta Valturiego z 1472 pokazująca pomysł zbudowania okrętu mogącego się zanurzać. / Zdjęcie: http://library2.norwich.edu

W tych samych latach Leonardo da Vinci wynalazł aparat pozwalający na zbliżenie się pod wodą do nieprzyjacielskich okrętów nawodnych celem przedziurawienia ich burt. Około 10 lat później Anglik William Bourne w książce Inventions or Devices przedstawił projekt okrętu podwodnego, którego napęd stanowiły wiosła. Zanurzenie i wynurzenie następowałoby w wyniku zmian objętości okrętu poprzez przyjęcie wody zaburtowej do skórzanych worków i wyciśnięcie jej z worków mechanicznie. Załoga okrętu miała być zaopatrzona w powietrze przez wydrążony maszt.

Tych kilka przykładów świadczy o chęci opanowania głębin morskich. Jednak pierwszym konstruktorom okrętów podwodnych najwięcej trudności sprawiały problemy związane z zanurzeniem i wynurzeniem, napędem zanurzonego okrętu i zaopatrzeniem załogi w zapas powietrza niezbędny do oddychania.

Najstarszy opis pojazdów podwodnych w ujęciu historycznym przekazany został przez kapitana Montgery w Annales martimes z 1820 r. Opisał on okręt podwodny holenderskiego lekarza Corneliusa van Drebbela, przebywającego na dworze króla Jakuba I w Londynie.

Zbudowany przez Drebbela w 1620 r. mały okręt podwodny mógł pływać i zanurzać się, przeszedł on pomyślnie próby. W tymże też roku zaprezentował on swą łódź królowi Jakubowi I, którego udało mu się namówić do małej przejażdżki jak podają źródła historyczne. W 1621 r. Drebb zbudował jeszcze dwa nieco większe okręty, o kadłubie drewnianym i obciągniętym natłuszczoną skórą, aby zapobiec przenikaniu wody do wnętrza. Według opisu Roberta Bayla okręt Drebbela, mógł zabrać 20 osób, z czego 12 wioślarzy i 8 pasażerów. Mógł zanurzać się na głębokość 4-5 metrów i przebywać w tym położeniu kilka godzin dzięki regeneracji powietrza. Płyn do odświeżania powietrza był sekretem samego van Drebbela. Otwory w burcie do wioseł, które służyły do poruszania okrętu na powierzchni i w zanurzeniu, uszczelnione były skórzanymi rękawami. Przy zanurzeniu wodę nabierano do specjalnych skórzanych worków z których następnie wyciskano ją aby się wynurzyć (tak jak we wcześniejszych projektach).


Replika pojazdu podwodnego Corneliusa van Drebbela
 
W Rotterdamie w 1653 r. inżynier de Son zbudował okręt podwodny z drewna nazwany Postrach mórz. Napęd stanowiło koło łopatkowe umieszczone w płaszczyźnie symetrii okrętu i obracane mechanizmem sprężynowym. Okręt ten prawdopodobnie nie spełnił pokładanych w nim nadziei, gdyż brak wiadomości o jego morskich sukcesach.

Anglik Day z Yarmouth w 1772 r. zbudował statek podwodny na którym miał zanurzać się na głębokość 30m na okres 1 doby. Day wykonał udane próby zanurzenia. Podczas jednego z nich na redzie Plymouth doszło do tragedii. W wyniku zejścia na zbyt dużą głębokość slup uległ zgnieceniu, a konstruktor zginał na miejscu.

O budowie okrętu podwodnego przez Jefima Nikonowa w Rosji dowiadujemy się z wielu dokumentów datowanych już na 1720 r. W 1718 r. przedstawił on pisemnie carowi Piotrowi I propozycję zbudowania "potajemnego okrętu" podwodnego. Wezwany osobiście przez cara przedstawił swój projekt. Po zbudowaniu modelu okrętu w 1721 r. ocena wypadła pomyślnie i przystąpiono do budowy okrętu. Budowa trwała 3 lata, w czasie próby zanurzenia w Newie nastąpił przeciek i okręt wyciągnięto na brzeg do naprawy. Następna próba znów zakończyła się niepomyślnie ze względu na nieszczelność kadłuba. Ostatnia próba "potajemnego okrętu" odbyła się w 1727 r. Wynik jednak był znów taki sam jak poprzednio.

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy


Odśwież