A+ A A-
  • Kategoria: II WŚ
  • Odsłony: 3846

Mało znaną (żeby nie powiedzieć wstydliwą) kartą w dziejach drugiej wojny światowej są działania bojowe francuskich okrętów podległych rządowi w Vichy, powstałemu po zawieszeniu broni (a faktycznie kapitulacji) z Niemcami 22 czerwca 1940 roku i teoretycznie niebiorącemu dalszego udziału w wojnie, choć współpracującemu z Niemcami. W ówczesnej sytuacji politycznej – gdy jeszcze w czerwcu 1940 roku powstał w Wielkiej Brytanii Komitet Wolnej Francji z gen. Charlesem de Gaulle’m na czele deklarujący dalszą walkę z Niemcami i zmierzający do przejęcia pod swą władzę zamorskich terytoriów Francji, starcie z okrętami rządu w Vichy było nieuniknione. 

Artykuł zamieszczony dzięki
uprzejmości czasopisma
Okręty Wojenne

Skromne siły Komitetu Wolnej Francji starały się w swych staraniach nie dopuszczać do rozlewu krwi, jednak nie zawsze się to udawało, ale nie przynosiło istotnych komplikacji politycznych. Zaś takie komplikacje mogły spowodować akcje Brytyjczyków w lipcu 1940 roku przeciw francuskiej flocie w portach Mers el-Kébir w Algierii i Dakar w Senegalu, zakończone zatopieniem bądź uszkodzeniem wielu okrętów, a potem wsparcie przez siły brytyjskie Wolnych Francuzów w ich starciach z siłami rządu w Vichy – przecież Wielka Brytania nie była w stanie wojny z vichystowską Francją, a „intensywne” wspieranie Wolnych Francuzów mogło doprowadzić do wybuchu tej wojny, a tym samym wzmocnienie bloku państw Osi. I aż dziwi, że do takiej sytuacji nie doszło, mając na uwadze najbardziej znane wydarzenie z tych starć – wspólna Brytyjczyków i Wolnych Francuzów we wrześniu 1940 roku akcja opanowania Dakaru (operacja „Menace”), która nie doprowadziła do regularnej wojny chyba tylko dlatego, że ta akcja zakończyła się niepowodzeniem. Jednak owa „niewypowiedziana” wojna trwała.

Francuski niszczyciel Chevalier Paul jeszcze na redzie z Tulonu, 8 kwietnia 1941 roku. Fot. Marius Bar

W marcu 1941 roku w Iraku władzę objął nowy rząd dążący do współpracy z Niemcami, co groziło likwidacją istniejących na mocy wcześniejszego porozumienia brytyjskich baz wojskowych, do czego Brytyjczycy oczywiście nie mogli dopuścić, gdyż ich miejsce z pewnością zajęliby Niemcy i Włosi. Z tego powodu 2 maja rozpoczęły się walki iracko-brytyjskie. Niemcy i Włosi wsparli Irakijczyków posyłając im broń i zaopatrzenie (co prawda w niewielkim zakresie) dostarczane samolotami (które same w sobie były też wysłane jako pomoc) wykorzystującymi lotniska w Lewancie, jak określano wówczas Syrię i Liban, będące koloniami francuskimi podlegającymi rządowi w Vichy, który oczywiście wyraził na to zgodę. W tym celu w Syrii na początku maja pojawiła się niemiecka „misja gospodarcza”, a 9 maja do Aleppo przybyły 3 niemieckie samoloty, z których dwa według ustaleń agentów odleciały do Mosulu w Iraku. Dwa dni później w Damaszku wylądowały kolejne niemieckie samoloty z namalowanymi irackimi barwami (!). W sumie przez cały maj do Syrii przybyło około 100 niemieckich i 20 włoskich samolotów. Poza tym zaistniała obawa, że Niemcy, którzy w tym czasie opanowali już prawie całą Grecję, mogliby pokusić się o opanowanie Syrii przez desant powietrzny. Obecność Niemców w Syrii oznaczałoby zagrożenie atakami lotniczymi Egiptu (zwłaszcza mającej istotne znaczenie dla żeglugi strefy Kanału Sueskiego), Palestyny i rafinerii naftowych w Iraku.

W tej sytuacji 14 maja Szefowie Sztabów (Chiefs of Staff) w Londynie podjęli decyzję o interwencji w Syrii i przekazali odpowiednie decyzje Głównodowodzącemu na Środkowym Wschodzie (Commander-in-Chief Middle East) gen. armii Archibaldowi Percivalowi Wavellowi, by zadziałał przeciw obecności Niemców w Syrii, choć mogło to zakłócić brytyjskie relacje z rządem w Vichy i Wolnymi Francuzami. Nazajutrz niemieckie samoloty na ziemi w mieście Palmyra w środkowej Syrii zostały zaatakowane przez maszyny RAF. Francuskie władze w Syrii złożyły protest, stwierdzając w nim, że 15 niemieckich samolotów „przymusowo lądowało na syryjskich lotniskach” i „zgodnie z warunkami zawieszenia broni” Francuzi pomagali w odlocie tych maszyn. Co prawda walki w Iraku dość szybko się zakończyły i 31 maja objął tam rządy probrytyjski regent, ale współpraca vichystowskiego rządu z Niemcami i Włochami w kwestii pomocy dla Iraku, a także obawa przed faktycznym wkroczeniem Niemców i Włochów do Lewantu poprzez desant z okupowanej Grecji i wysp Morza Egejskiego, a tym samym zagrożenie oskrzydleniem alianckich oddziałów w północnej Afryce były powodami, dla których Brytyjczycy i Wolni Francuzi zdecydowali się podjąć zbrojne działania mające na celu opanowanie Syrii i Libanu, czego zresztą stojący na czele Wolnych Francuzów gen. de Gaulle od dawna się domagał, a nie mógł tego wykonać swymi siłami z powodu ich słabości. Ta operacja otrzymała kryptonim „Exporter”.

Dowództwo sił lądowych mających wziąć udział w operacji objął gen. broni (lieutenant-general) Henry Maitland Wilson, który miał pod swoimi rozkazami zbieraninę oddziałów brytyjskich, australijskich, hinduskich i Wolnych Francuzów. W Palestynie i Transjordanii stacjonowała niepełna australijska 7 Dywizja Piechoty, złożona z 21. i 25 Brygad Piechoty (każda po 3 bataliony), 3 pułków artylerii polowej, po jednym pułku artylerii przeciwpancernej i przeciwlotniczej, pułku i 2 dywizjonów lekkich czołgów, batalionu karabinów maszynowych oraz batalionu i 2 kompanii saperów. Z tego samego obszaru miała nacierać hinduska Grupa 5 Brygady Piechoty (5 Brygada z 3 batalionami i pułk artylerii polowej) oraz 1 Dywizja Piechoty Wolnych Francuzów (dowódca gen. dywizji Paul Louis Legentilhomme, 2 brygady piechoty po 3 bataliony każda, 13 Półbrygada Legii Cudzoziemskiej, batalion fizylierów marynarki, bateria 4 armat 75 mm, kompania czołgów złożona z 9 pojazdów, kompania dział przeciwpancernych i szwadron kawalerii). W Iraku do natarcia przygotowano hinduską 10 Dywizję Piechoty (brygada piechoty z 3 batalionami, brygada piechoty z 4 batalionami, pułk kawalerii zmechanizowanej i pułk artylerii polowej), hinduską 17 Brygadę Piechoty z 10 Dywizji, brytyjską 4 Brygadę Kawalerii z 1 Dywizji oraz zmechanizowany pułk Legionu Arabskiego. Ponadto do operacji desantowej wyznaczono batalion C komandosów z 11 Oddziału komandosów Brygady do Zadań Specjalnych (No. 11 Commando Special Service Brigade, 27 oficerów i 456 żołnierzy)1.

Przygotowania do morskiej części tej operacji rozpoczęły się 3 czerwca na konferencji na pokładzie pancernika Warspite (okrętu flagowego dowódcy Floty Śródziemnomorskiej, adm. Andrew Browne Cunninghama), a 3 dni później wydano rozkazy dla kampanii, która miała rozpocząć się 8 czerwca. Atakujące oddziały lądowe miał wspierać aliancki zespół okrętów „Force B”, którym dowodził wiceadm. Edward Leigh Stuart King, a tworzyły go lekkie krążowniki Phoebe, Ajax i Coventry (15 Dywizjon) oraz 8 niszczycieli: Hero, HotspurIlex, Isis, Jackal, Janus, Kandahar i Kimberley. Te jednostki miały stanowić osłonę planowanego desantu morskiego, potem ostrzeliwać francuskie pozycje, a później prowadzić blokadę portów w Libanie i Syrii, aby nie dopuścić do dotarcia drogą morską pomocy i uniemożliwić ucieczkę bazujących tam okrętów francuskich.

Brytyjskimi siłami powietrznymi wydzielonymi do działań w Lewancie dowodził komodor lotnictwa (air commodore) Leslie Oswald Brown. Siły te składały się z 6 dywizjonów i jednego skrzydła myśliwskiego (57 samolotów oraz 3 maszyny rozpoznawcze) oraz 4 dywizjonów bombowych (27 samolotów), czyli w sumie 87 maszyn, przy czym liczba samolotów w większości dywizjonów była niższa od przewidzianego etatu. Z tych dywizjonów trzy należały do lotnictwa morskiego (Fleet Air Arm): myśliwski 803 Dywizjon (6 maszyn Fairey „Fulmar”) bazujący w Lydda w Palestynie, myśliwski 806 Dywizjon (6 maszyn Hawker „Hurricane”) z bazą w Aboukir w Egipcie i 815 Dywizjon z 6 maszynami bombowo-torpedowymi Fairey „Swordfish” stacjonujący w Nikozji na Cyprze. Już 10 czerwca przybył do Lydda 829 Dywizjon FAA (6 maszyn Fairey „Albacore”), a mniej więcej w tym samym czasie na Cypr dotarł 826 Dywizjon FAA (5 „Albacore”). Oba ostatnie dywizjony pochodziły z remontowanego wówczas lotniskowca Formidable.

Siłami francuskimi w Lewancie dowodził gen. broni Henri Fernand Dentz, jednocześnie pełniący funkcję wysokiego komisarza rządu w Vichy. Siły te liczyły około 35 tys. żołnierzy, w tym tylko około 8 tys. Francuzów. Siły lądowe, określane jako Armia Lewantu (dowódca gen. dywizji Joseph Antoine Sylvain Raoul de Verdihlac), tworzyły 6 Pułk Legii Cudzoziemskiej (4 bataliony piechoty i 3 baterie artylerii), 24 Kolonialny Mieszany Pułk Piechoty (3 bataliony), 22 Pułk Piechoty Algierskiej (3 bataliony), 29 Pułk Piechoty Algierskiej (3 bataliony), 16 Pułk Piechoty Tunezyjskiej (3 bataliony), 17 Pułk Piechoty Senegalskiej (3 bataliony), batalion z 1 Pułku Piechoty Marokańskiej, 11 batalionów „sił specjalnych” (troupes spéciales, 3 libańskie i 8 syryjskich), 3 pułki kawalerii, 50 szwadronów kawalerii nieregularnej (złożonych z Druzów, Libańczyków, Kurdów i Czerkiesów), 3 dywizjony spahisów (kawalerii), 9 baterii artylerii polowej (każda z 6 działami 65-75 mm), 6 baterii dział 105 lub 155 mm, 9 baterii artylerii przeciwlotniczej, jeden pułk artylerii przeciwpancernej (21 dział 47 mm) oraz 2 pułki czołgów, liczące łącznie 90 czołgów Renault R‑35 i kilka FT-17.

Francuski dowódca sił morskich w Libanie i Syrii, kontradm. Pierre Victor Gabriel Gouton w Bejrucie miał pod swoimi rozkazami 3 Dywizjon Niszczycieli, który tworzyły Guépard (dowódca kmdr Raymond Emile Gervais de Lafond, jednocześnie będący dowódcą dywizjonu) i Valmy (kmdr ppor. Pierre Guiot), ponadto do sił francuskich należały awizo (eskortowiec) Elan, 9 Dywizjon Okrętów Podwodnych obejmujący 3 jednostki: Caïman, Marsouin i Souffleur, 52 Flotyllę Trałowców liczącą 5 okrętów (Djebel Sannin, AvocetteMassalia, Jean Mic i Le Cid – ten ostatni opuścił Tulon 2 czerwca i 9 dni później zawinął do Bejrutu), zbiornikowiec floty Adour oraz kilka holowników i jednostek pomocniczych. Artylerię nadbrzeżną w Lewancie tworzyły jedna bateria dział 155 mm, jedna 105 mm, 2 zmotoryzowane baterie 75 mm i jedna stała tego samego kalibru.

--------------------
1. W większości publikacji na omawiany temat można znaleźć informację, że do operacji „Exporter” alianci dysponowali około 35 tysiącami żołnierzy: około 18 tys. Australijczyków, 9 tys. Brytyjczyków, około 2 tys. Hindusów i około 5 tys. Wolnych Francuzów. W rzeczywistości te dane dotyczą stanu z końca czerwca 1941 roku, a i tak wydają się być błędne – wątpliwe jest, że niepełna australijska 7 Dywizja nawet po uzupełnieniu stanu byłaby tak liczna, a z kolei liczebność oddziałów hinduskich (10 Dywizja, Grupa 5 Brygady i 17 Brygada) byłaby tak skromna.

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy


Odśwież