A+ A A-
  • Kategoria: II WŚ
  • Odsłony: 5242

Brytyjski sztab przewidywał rozpoczęcie regularnego ruchu konwojów między Aleksandrią a Tobrukiem dzień po przerwaniu blokady twierdzy. Sytuacja zmusiła jednak do sko rygowania tych planów. Pierwszy konwój „AT-1”, podzielony na 2 grupy wyszedł w morze 30 listopada. Grupa wolna składała się z greckiego parowca Elpis z ładunkiem amunicji, holownika St. Issey z 2 barkami oraz 2 barek desantowych pod eskortą slupów Yarra i Flamingo, 2 uzbrojonych trawlerów oraz greckiego niszczyciela Kondouriotis, który następnie odłączył się i odszedł do Mersa-Matruh. Grupa szybka składała się z uzbrojonej jednostki inspekcyjnej Chakdina i zbiornikowca Kirkland konwojowanych przez niszczyciele eskortowe Avon Vale i Heythrop oraz uzbrojony trawler. Obie grupy osiągnęły Tobruk 2 grudnia i zostały szybko rozładowane. W ich ślady 4 grudnia opuścił Aleksandrię konwój „AT-2”, który dotarł do Tobruku dwa dni później.

Pierwszy konwój powrotny „TA-1” wyszedł z Tobruku wieczorem 5 grudnia, zabierając z twierdzy grupę rannych i jeńców. Wkrótce po wyjściu z zatoki jednostki zostały zaatakowane przez włoskie samoloty torpedowe SM.79 ze składu 284 eskadry, które wystartowały z lotniska w pobliżu Derny. 2 niszczyciele i 2 uzbrojone trawlery okazały się niedostateczną eskortą dla statków. O godz. 21.55 Chakdina został trafiony torpedą lotniczą i szybko zatonął. Z 300 rannych i 100 jeńców znajdujących się na pokładzie, trawlery zdołały uratować nie więcej niż połowę, w tej liczbie znalazł się również były dowódca 21. DPanc „Afrika Korps” gen. von. Ravenstein.

W miarę zbliżania się brytyjskich sił na lądzie intensywność ataków lotniczych na okręty i port wzrosła, osiągając swe maksimum 7 grudnia. Około godz. 17.00 slupy Yarra i Flamingo powracające do Tobruku po akcji przeciwko okrętom podwodnym, zostały zaatakowane przez dużą grupę samolotów. Flamingo został trafiony 2 bombami w przedział siłowni i stracił możliwość poruszania się. Yarra wprowadził uszkodzony okręt do porty, a następnego dnia rozpoczął jego holowanie do Aleksandrii pod eskortą krążownika Hobart. Poza tym w dniu 7 grudnia Brytyjczycy ponieśli ostatnią stratę w czasie oblężenia Tobruku. Uzbrojona jednostka inspekcyjna Chantala poderwała się na minie lotniczej i zatonęła u wejścia do portu w Tobruku. Na szczęście straty w ludziach okazały się niewielki.

Tym czasem sytuacja na froncie lądowym zmieniła się w zasadniczy sposób. Poniesione straty i zagrożenie okrążeniem ze skrzydeł zmusiło Rommla do wycofania swych wojsk na umocnione pozycje na zachód od twierdzy. Wycofanie nastąpiło tak szybko, że rankiem 8 grudnia brytyjskie natarcie trafiło na świeżo opuszczone przez nieprzyjaciela miejscowości. Następnego dnia ustanowiono bezpośrednie połączenie z Tobrukiem z wykorzystaniem „Szosy Nadmorskiej”. Zakończyło się ośmiomiesięczne oblężenie!

Brytyjski niszczyciel eskortowy Avon Vale sfotografowany po naprawie uszkodzeń odniesionych pod Tobrukiem. / Zdjęcie: „Warships”

* * *

Działania Royal Navy w zakresie zaopatrywania oblężonego garnizonu Tobruku można generalnie scharakteryzować jako udane. Nie bacząc na liczne inne zadania, nie mniejszej wagi, postawione przed flotą, przeciwdziałanie przeciwnika i poniesione straty, brytyjscy marynarze nie tylko potrafili podtrzymać zdolności obronne swoich towarzyszy z wojsk lądowych, ale przeprowadzili także rotację znajdujących się w twierdzy oddziałów.

Ogółem w czasie oblężenia transportowce i okręty dostarczyły do Tobruku 34 113 żołnierzy, 72 czołgi, 92 działa i 34 tys. t rozmaitych ładunków. Z twierdzy wywieziono 32 667 żołnierzy, ewakuowano 7516 rannych oraz 7097 jeńców. Brytyjczycy faktycznie całkowicie wymienili skład osobowy garnizonu.

Za te sukcesy flota zapłaciła wysoką cenę. Zgodnie z oficjalnymi danymi Admiralicji w okresie między 12 kwietnia a 9 grudnia 1941 roku przy próbach przerwania blokady i w samym tobruckim porcie zatonęło 29 okrętów i jednostek pomocniczych marynarki wojennej, a dalszych 7 zostało poważnie uszkodzonych. Wśród zatopionych znalazły się: 2 niszczyciele, szybki stawiacz min, 3 slupy, 2 uzbrojone trawlery i jednostki wielorybnicze, 6 barek desantowych (lichtug typu „A”) i 7 jednostek pomocniczych. Na ich pokładach zginęło 184 ludzi, a kolejnych 110 odniosło rany. Marynarka handlowa utraciła 5 statków, a następne 4 zostały poważnie uszkodzone (31 zabitych, 3 rannych)8.

Z drugiej strony w ciągu 1941 roku na samym tylko Morzu Śródziemnym Royal Navy utraciła 1 okręt liniowy, 1 lotniskowiec, 8 krążowników i 16 niszczycieli. Innymi słowy, trasa tobrucka nie była głównym źródłem strat – nie mniejszym brzemieniem dla brytyjskiej floty były konwoje maltańskie i wspominana już wcześniej Bitwa o Kretę. W tym kontekście, straty poniesione przy przerywaniu blokady Tobruku, można scharakteryzować jako umiarkowane.

Główną przyczyną strat było lotnictwo, które zatopiło 19 z 29 jednostek (60,5%), przy czym najgroźniejszym przeciwnikiem okazały się bombowce nurkujące Ju 87 „Stuka”. Sukcesy te nie przyszły już jednak łatwo. Z reguły okręty udawało zatopić się w sytuacjach, gdy w ataku uczestniczyło nie mniej 15 – 20 maszyn. Bombowce, nawet Junkers Ju 88, które mogły również nurkować z pełnego pułapu, nie uzyskały żadnego sukcesu w zwalczaniu okrętów na otwartym morzu. Większość okrętów została zatopiona, gdy nie korzystały z własnej osłony lotniczej, która w szeregu sytuacji zademonstrowała swoją wysoką skuteczność. Przywodzi to myśl stwierdzenie, że w przypadku pełnej współpracy Royal Navy z RAF, Anglicy mieli szanse ograniczyć własne straty do minimum. Jest rzeczą zupełnie niezrozumiałą, dlaczego do ochrony konwojów nie wykorzystano myśliwców dalekiego zasięgu Bristol „Beaufighter”, które pojawiły się w Egipcie w maju 1941 roku.

Na drugim miejscu wymienić należy skuteczność niemieckich okrętów podwodnych – na których koncie znalazło się 6 okrętów i statków (21%). Należy zaznaczyć jednak, że w czasie ostatnich dwóch miesięcy oblężenia Tobruku, właśnie do okrętów podwodnych należała lwia część zatopień, a precyzyjniej 60% brytyjskich strat z miesięcy październik – listopad. Trzeba powiedzieć, że Brytyjczycy mieli szczęście iż U-booty pojawiły się na Morzu Śródziemnym dopiero we wrześniu, ponieważ wcześniej nie dysponowali oni praktycznie żadnymi środkami ani siłami do walki z nowym zagrożeniem. W przeciwieństwie do Niemców włoscy podwodniacy nie osiągnęli w tym rejonie żadnych sukcesów, jeszcze raz demonstrując niską skuteczność prowadzonych działań. W rezultacie wejścia na miny zatonęły 2 jednostki (7%), co wskazuje na wysoką skuteczność prowadzonych trałowań. Takie same straty spowodowane zostały błędami nawigacyjnymi, przy czym w obu przypadkach chodzi o szkunery żaglowo-motorowe, dysponujące kiepskim wyposażeniem nawigacyjnym.

--------------------
8. autorowi udało się znaleźć jedynie informacje o 3 statkach handlowych zatopionych bezpośrednio w toku akcji zaopatrywania garnizonu Tobruku. Odnośnie 2 pozostałych można stwierdzić, że albo zatonęły w Tobruku albo w jego pobliżu w okresie blokady, względnie uczestniczyły w operacji zaopatrywania twierdzy, jednak zatonęły w innym rejonie w toku realizacji innych zadań. W szczegółowym raporcie Admiralicji o działaniach na Morzu Śródziemnym w 1941 roku, nie znajdują się żadne dodatkowe informacje o statkach, które zatonęły w trakcie przerywania blokady Tobruku.

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy


Odśwież