A+ A A-
  • Kategoria: II WŚ
  • Odsłony: 2706

W pierwszej dekadzie lipca 1941 niemiecko-włoskie lotnictwo zwiększyło nacisk na Tobruk. Naloty przeprowadzano niewielkimi grupami samolotów (tylko 1 i 4 lipca odnotowano ataki 30-40 maszyn), które relatywnie łatwo odpierała obrona plot., dzięki czemu straty w twierdzy i porcie określano jako nieznaczne. Co więcej, rzadko przeprowadzane rejsy transportowe niszczycieli obyły się bez strat, żaden z uczestniczących w nich okrętów nie został nawet uszkodzony. Tym samym wszystko powróciło na swoje tory.

Rankiem 11 lipca nurkowce ze składu I/StG 1 i II/StG 2 zaatakowały w odległości 60 Mm na wschód od Tobruku parę niszczycieli, uzyskując bezpośrednie trafienie Defender (kmdr ppor. Fernfield), które spowodowało zatopienie rufowej kotłowni i maszynowni. Drugi niszczyciel Vendetta (kmdr ppor. Rhoades) wziął uszkodzoną jednostkę na hol i ruszył w powrotny rejs w kierunku bazy, jednak o 11.15 na wysokości Sidi-Barrani Defender poszedł na dno. Na szczęście obeszło się bez ofiar, a niszczyciel okazał się jedynym utraconym w lipcu. Niszczyciele Stuart, Decoy, Hero i Vendetta odniosły uszkodzenia w wyniku bliskich wybuchów bomb i od odłamków, jednak żaden z okrętów nie pozostawał w remoncie dłużej niż kilka dni.

Artykuł zamieszczony dzięki
uprzejmości czasopisma
Okręty Wojenne

W tym czasie dowództwo floty postanowiło wykorzystać na trasie tobruckiej zamiast niewielkich i powolnych jednostek pomocniczych Eskadry Przybrzeżnej eskadrę barek desantowych do przewozu czołgów (tak zwanych lichtug „A”). W Aleksandrii znajdowało się 8 takich jednostek, które mogły zabrać ładunek około 120 t i rozwijały prędkość 10 węzłów. Jednostki te wykonywały rejsy to Tobruku parami bez eskorty. Pierwsza para osiągnęła szczęśliwie oblężoną twierdzę 7 lipca, później zaś ich rejsy stały się regularne. Niewielkie rozmiary barek pozwalały im skryć się przed nieprzyjacielskimi samolotami zwiadowczymi, jednak w przypadku ich wykrycia, słabe uzbrojenie nie pozwalało na odparcie ataku. Dwie jednostki  padły ofiarami lotnictwo i to mimo własnej osłony myśliwskiej. 15 lipca A.10 i A.11 stały się celem nalotu 12 nurkowców, które korzystały z osłony myśliwców. Brytyjscy piloci za cenę utraty 2 „Hurricane” strącili 6 Ju 87 i 1 Bf 110, jednak A.10 poszedł na dno, a A. 11 dobrnął do punktu przeznaczenia. W analogicznym starciu 29 lipca Niemcy zdołali zatopić A.8 i zestrzelić 2 „Tomahawki” samemu tracąc 4 maszyny typu Junkers i 2 Bf 109.

Niszczyciel Hero był zasłużonym weteranem konwojów do Tobruku. / Zdjęcie: zbiory Jarosław Malinowski

W końcu lipca do okrętów działających na trasie tobruckiej dołączyły szybkie stawiacze min Abdiel i Latona. Dzięki przestronnym pomieszczeniom na zamkniętym pokładzie minowym ładowność każdego z nich stanowiła ekwiwalent pary niszczycieli. Wkrótce okręty te miały odegrać decydującą rolę w operacji „Treacle”.

Jeszcze w maju 1941 roku rząd Australii zaczął domagać się by australijskie oddziały znajdujące się na różnych odcinkach frontu, mogły zostać skoncentrowane w jednym miejscu dla ich uzupełnienia i przeformoignorować życzenia dominium, ponieważ wojska australijskie odgrywały decydującą rolę w działaniach w Afryce Północnej. W szczególności oznaczało to konieczność znacznych przegrupowań w garnizonie Tobruku. „Nasze rozmowy dotyczące zmiany australijskich oddziałów w Tobruku nie doprowadziły do niczego” – wyraźnym niezadowoleniem konstatował Churchill. W pierwszej kolejności postanowiono wywieźć z twierdzy australijską 16. BP, która nie wchodziła w skład 9. DP. Jej zmiennikiem miała być polska Brygada Strzelców Karpackich (SBSK) (d-ca gen. S. Kopański).

Przerzut wojska odbył się na pokładach okrętów wojennych w okresie nowiu od 19 do 29 sierpnia. Siedem z dziesięciu rejsów przeprowadziły Abdiel i Latona w towarzystwie 2 – 3 niszczycieli. Przejście z powietrza zabezpieczały myśliwce, a dalekie ubezpieczenie stanowiła 15. Eskadra Krążowników (Naiad, Galatea i Phoebe), dysponujące silną artylerią plot. W samym Tobruku podjęto odpowiednie środki, aby przyspieszyć rozładunek. Operacja „Treacle” zakończyła się pomyślnie. Szybkie stawiacze min i niszczyciele dostarczyły do twierdzy 6116 ludzi oraz 1297 t zaopatrzenia, zaś w odwrotnym kierunku wywiozły 4432 żołnierzy i oficerów, a także 610 rannych. Swój wkład w operacji miały także jednostki pomocnicze, które dostarczyły 900 t paliwa oraz 565 t innych ładunków.

Personel i ładunki zostały przerzucone bez strat, choć 21 sierpnia niszczyciel Nizam został lekko uszkodzony w wyniku bliskich wybuchów bomb. Większe straty poniosły siły ubezpieczenia. W nocy 27 sierpnia krążownik Phoebe został uszkodzony w wyniku ataku pojedynczego włoskiego samolotu torpedowego SM.79 ze składu 279 eskadry, która operowała z lotniska w rejonie Derna. Uszkodzenia były na tyle poważne, że okręt na całe 10 miesięcy został wyłączony z akcji. Eskadra Przybrzeżna w ciągu miesiąca utraciła 4 jednostki. 12 sierpnia barka desantowa A.14 poderwała się na minie u wejścia do portu w Tobruku, następnego dnia na skutek błędu nawigacyjnego zatonął w rejonie Mersa-Matruh pomocniczy szkuner Kephalinnia (1267 BRT), zaś w rezultacie nalotów na Tobruk poszły na dno 2 uzbrojone jednostki wielorybnicze – Thorbryn (19 sierpnia) i Skudd III (27 sierpnia).

W tym czasie w Londynie Komitet Szefów Sztabu zgodził się, choć nie bez oporów, na wycofanie z Tobruku australijskie 9. DP. Jej pozycje miała przejąć australijska 70. DP, która wówczas znajdowała się w Syrii. 7. Eskadra Krążowników (Ajax, Neptun i Hobart) przewiozła personel dywizji z Bejrutu do Aleksandrii, a następnie stanowiła dalekie ubezpieczenie szybkich stawiaczy min, które przerzucały żołnierzy dalej do Tobruku. Pierwsza część wojsk została wymieniona w ramach operacji „Supercharge”, przeprowadzonej w okresie bezksiężycowych nocy od 17 do 27 września. Wykonując 9 rejsów Abdiel i Latona dostarczyły do twierdzy sztab 32. BPanc., 4 pułk czołgów i 16. BP, ogółem 6308 żołnierzy i oficerów oraz 2100 t ładunków, zaś w drodze powrotnej wywieziono 5989 ludzi, w tym 544 rannych i 1 jeńca.

Nie przerywano także i regularnych rejsów do Tobruku jednostek pomocniczych i barek desantowych typu „A” Eskadry Przybrzeżnej, które dostarczyły 1200 t ładunków, 750 t paliwa oraz 29 czołgów. Tym niemniej we wrześniu w związku ze wzrostem liczebności garnizonu deficyt zaopatrzenia wynosił dobowo 35 t. Z drugiej strony wrzesień okazał się jedynym miesiącem w którym Royal Navy nie straciła na tobruckiej trasie ani jednej jednostki, choć 9 września niszczyciele Decoy i Kimberley zostały uszkodzone przez padające w ich pobliżu bomby.

Tak znaczne ograniczenie strat było w dużej mierze zasługą dowódcy Eskadry Przybrzeżnej komandora Poland. 12 września przeniósł on swój sztab z Tobruku do Mersa-Matruh, skąd mógł łatwiej kierować ruchem okrętów i statków na linii zaopatrzeniowej, a także organizować bezpośrednią współpracę z RAF i siłami lądowymi. Na prośbę armii kanonierki Eskadry Przybrzeżnej zaczęły uczestniczyć w ostrzale celów na brzegu. W nocy na 16 września Aphis przeprowadził atak ogniowy na nieprzyjacielską baterię ostrzeliwującą Tobruk, w wyniku czego na 8 dni została ona wyłączona z akcji. 19 września pałeczkę sztafety przejął Gnat. Choć może się to wydać dziwne, akcji tego rodzaju już więcej nie kontynuowano, tak, że w okresie intensywnych walk na froncie lądowym, artyleria okrętowa nie była wykorzystywana do wsparcia własnych wojsk działających na kierunku nadmorskim. Stan taki silnie kontrastował z działaniami Floty Śródziemnomorskiej w roku poprzednim, kiedy w ostrzale celów brzegowych uczestniczyły nawet okręty liniowe. Najwidoczniej Brytyjczycy inaczej ocenili zagrożenie atakami z powietrza i postanowili chronić swoje okręty.

Szybki stawiacz min Abdiel również dobrze sprawdził się w roli transportowca wojska i zaopatrzenia. / Zdjęcie: „Warships”

Wymiana pozostałych jeszcze w Tobruku oddziałów australijskich została przeprowadzona w czasie następnego nowiu (12 – 25 października) w toku operacji „Cultivate”. Szybkie stawiacze min pod eskortą 3 niszczycieli wykonywały rejsy praktycznie każdej nocy. Australijski lekki krążownik Hobart oraz niszczyciele Napier i Nizam stanowiły dalekie ubezpieczenie operacji. W kierunku zachodnim każdy ze stawiaczy min zabierał 250 ludzi i 150 t ładunku, a niszczycie po 325 ludzi + 15 t ładunku lub po 75 ludzi + 50 t ładunku. W drodze powrotnej stawiacze min zabierały po 450 ludzi. Ogółem do Tobruku dostarczono 7139 żołnierzy i oficerów, a wywieziono 7234 ludzi, w tym 727 rannych (z udziałem Eskadry Przybrzeżnej, w październiku dobowo transportowano po 103 t zaopatrzenia). 22 października gen. Morsehead przekazał dowództwo garnizonu d-cy 70. DP gen. Ronaldowi M. Scobie.

Wzrosły również straty, w październiku okazały się być najwyższymi w ciągu okresu całego oblężenia. 4 października lotnictwo przeciwnika zatopiło uzbrojony trawler Whippet (eks-Kos XXI, 353 BRT). Wieczorem 25 października w odległości 30 Mm na północ od Bardiji idące na zachód Latona oraz niszczyciele Encounter, Hero i Hotspur zostały zaatakowane przez nurkowce grupy I/StG 1 (mjr Helmut Sorge). O godz. 21.05 Latona została trafiona bezpośrednio bombą która rozerwała się w rufowej maszynowni. Wybuchł pożar, potęgowany eksplozjami przewożonej na pokładzie minowym amunicji. Zginęło 4 oficerów, 12 marynarzy i 7 transportowanych żołnierzy, pozostali zdołali przejść na niszczyciele. O godz. 22.20 okręt poszedł na dno. Od bliski wybuchów bomb uszkodzony został Hero, którego prędkość spadła do zaledwie 10 węzłów. Niszczyciele zawróciły do Aleksandrii6.

Główny wkład w brytyjskie straty wniosło jednak nie lotnictwo, a niemieckie okręty podwodne. Jeszcze 22 sierpnia Hitler, zdenerwowany poważnymi stratami przy transporcie zaopatrzenia dla „Afrika Korps” Rommla i uważający, że włoska marynarka wojenna nie jest w stanie zapewnić bezpieczeństwa morskich przewozów, rozkazał przerzucić na Morze Śródziemne 6 U-bootów. Jako pierwszy na nowy teatr działał wyprawił się U 371, który 21 września z powodzeniem zdołał sforsować Cieśninę Gibraltarską. W ciągu 2 następnych tygodni podążyły za nim U 559, U 97, U 331, U 75 i U 79. Punktami bazowania niemieckich okrętów podwodnych stała się grecka Salamina i włoska La Spezia. Niemieckim podwodnikom postawiono zadanie przeciąć morską komunikację, którą dostarczano całe zaopatrzenie garnizonu Tobruku.

Trzeba zaznaczyć, że wcześniej analogiczne zadanie próbowały wykonać włoskie okręty podwodne. Pozycje u wybrzeża Cyrenejki wyznaczono jeszcze w połowie grudnia 1940 roku i przez cały czas oblężenia Tobruku znajdowały się na nich jednostki. Włoscy podwodniacy próbowali operować dniem z położenia podwodnego, przy czym nie dysponowali odpowiednimi danymi rozpoznania o trasach przeciwnika. Nic więc dziwnego, że rezultaty trudno było uznać za wspaniałe. W czasie całego oblężenia przeprowadzono raptem 3 ataki, zakończone odpaleniem torped. 27 czerwca okręt podwodny Jantina (kmdr ppor. Politi) atakował w rejonie Mersa-Matruh 2 niszczyciele i słyszał wybuch torped. 3 lipca Malachite (kpt. Zanni) odpalił w rejonie Tobruku torpedy do krążownika Phoebe i nawet zameldował o jego zatopieniu., 24 lipca Squalo (kpt. Grion) zameldował o storpedowaniu zbiornikowca za północny zachód od Bardiji. W rzeczywistości żaden z wspomnianych ataków nie przyniósł rezultatów a jedyną ofiarą włoskich okrętów podwodnych była łódź latająca „Sunderland” zestrzelona przez załogę Delfino w początkach sierpnia.

Zadanie postawione przed podwodnikami było bardzo złożone. Przewozy do Tobruku były przeprowadzone głównie nocą, bądź z wykorzystaniem szybkich okrętów względnie barek desantowych, lub innych niewielkich przybrzeżnych jednostek, których wykrycie w ciemnościach było trudne. Dodatkowo jeszcze niewielkie ich zanurzenie stanowiło utrudnienie przy strzelaniu torped. Nic więc dziwnego, że pierwszy patrol U 559 Kptlt. Heidtmann nie przyniósł żadnych rezultatów, choć okręt trzykrotnie podejmował ataki torpedowe.

Tym nie mniej jednak, Niemcy bardzo szybko przewyższyli swych włoskich kolegów. Pierwsza akcja miała miejsce wczesnym rankiem 10 października, gdy U 331 (Kptlt. von Tiesenhausen) rozpoczął pojedynek artyleryjski z 3 barkami desantowymi i uszkodził A.18. Dwa dni później U 75 (Kptlt. Helmut Ringelmann) posłał na dno ogniem artyleryjskim i torpedami od razu 2 barki A.2 i A.7. Znaczniejszy sukces odniósł dowódca U 97 Kptlt. Udo Heilmann, który rankiem 17 października w rejonie El-Alamein storpedował i zatopił wsławiony we wcześniejszych rejsach do Tobruku zbiornikowiec Pass of Balmaha (758 BRT) oraz grecki parowiec Samos (1208 BRT). Na koniec, 21 października w zatoce Sallum U 79 (Kptlt. Wolfgang Kaufmann) uszkodził torpedą kanonierkę Gnat. Wybuch torpedy oderwał dziób okrętu. Dzięki tytanicznym wysiłkom holowników, w ciągu 2 dni udało się doprowadzić kanonierkę do Aleksandrii, jednak tam odstąpiono od naprawy starego okrętu.

Niemieckie okręty podwodne operujące z bazy w Salaminie osiągnęły pod Tobrukiem duże sukcesy. / Zdjęcie: zbiory Achille Rastelli

W tym samym czasie na wschód od linii frontu trwały przygotowania do ofensywy, która miała doprowadzić do odblokowania twierdzy. Siły Pustyni Zachodniej zostały przeformowane w 8. Armię, której dowództwo objął gen Alan Cunningham. W okresie nowiu od 28 października do 8 listopada 1941 brytyjskie okręty, z wyłączeniem niektórych szkunerów, nie pojawiały się na liniach zaopatrzeniowych Tobruku, koncentrując cały swój wysiłek na przerzucie ładunków z Aleksandrii do Mersa-Matruh. Dla zwiększenia efektywności wsparcia armii siły floty zostały zorganizowane w 3 zespoły:

• w składzie właściwej Eskadry Przybrzeżnej pozostała kanonierka Aphis, uzbrojony trawler Moy, 4 kutry patrolowe typu „ML”, 2 trałowce, szkuner Maria Giovanna i 3 holowniki;
• siły eskortowe Zachodniej Pustyni obejmowały slupy Parramatta i Flamingo, 7 południowoafrykańskich uzbrojonych jednostek wielorybniczych oraz okręt desantowy Glenroy;
• oddział zaopatrzenia składał się z jednostek pomocniczych Chakdina i Chantala, trawlera zop Wolborough, zmobilizowanego zbiornikowca Toneline oraz 3 szkunery.

--------------------
6. w rezultacie w twierdzy pozostał 13 batalion australijskiej 20. BP (około 1000 ludzi). Dla ich wywiezienia w okresie listopadowego nowiu przeprowadzono operację „Approach”, w czasie której szybki stawiacz min Abdiel oraz niszczyciele wykonały 3 rejsy do Tobruku.

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy


Odśwież