A+ A A-
  • Kategoria: II WŚ
  • Odsłony: 4916

Ciężkie straty poniesione w toku Bitwy o Kretę poważnie osłabiły pozycję Brytyjczyków na morzu. W początkach czerwca 1941 r. brytyjska Flota Śródziemnomorska dysponowała (bez jednostek znajdujących się w remoncie) 2 okrętami liniowymi, 2 krążownikami, w krążownikiem plot., 17 niszczycielami, 2 szybkimi stawiaczami min, 4 slupami i 8 korwetami. Rozpoczęcie operacji przeciwko siłom francuskim w Syrii zaangażowało wszystkie znajdujące się w dyspozycji adm. Cunningham krążowniki i większą część niszczycieli. W rezultacie na trasie tobruckiej wykorzystać można było jedynie garstkę okrętów. Niszczyciele i niewielkie jednostki pomocnicze działały z maksymalnym nasileniem, wykonując kolejne „wypady” do oblężonej twierdzy. Nieliczne statki eskortowane przez slupy i uzbrojone trawlery dokonywały nieregularnych rejsów, przy czym ich wyładunek można było przeprowadzać jedynie nocą.

Niemieckie lotnictwo – konstatuje Roskill – nie zdołało wyrządzić istotnych szkód okrętom adm. Cunningham i jego bazom, jednak poważnie naruszyło dowóz zaopatrzenia do Tobruku morzem z wykorzystaniem statków handlowych. Do zadań transportowych trzeba było skierować szybkie okręty wojenne”. W dniu 7 czerwca adm. Cunningham musiał czasowo wstrzymać ruch wolnobieżnych jednostek i wykorzystać do dostaw zaopatrzenia do Tobruku wyłącznie niszczyciele, których prędkość pozwalała pokonać większą część trasy pod osłoną ciemności. Przewidywano, że powrót do wcześniejszego sposobu zaopatrywania garnizonu możliwy będzie, gdy RAF zapewni osłonę myśliwską konwojom.

W związku z tym do dyspozycji dowódcy Eskadry Przybrzeżnej przekazano 10 australijską flotyllę niszczycieli (kmdr Henry Waller). W jej składzie znajdowały się 4 jednostki: Stuart, Waterhen, Vendetta i Voyager, do których później dołączył Vampire, Defender, Decoy i Dainty. Poczynając od 18 czerwca niszczyciele rozpoczęły wykonywać parami nocne rejsy między Aleksandrią a Tobrukiem. Poza niszczycielami w połowie czerwca kmdr Poland dysponował 3 slupami, 2 kanonierkami oraz szeregiem niewielkich jednostek pomocniczych (zmobilizowanych trawlerów, jednostek wielorybniczych oraz szkunerów).

Nowy system organizacji przewozów pozwolił w istotny sposób ograniczyć straty: między 29 maja a 24 czerwca na trasie tobruckiej nie utracono żadnego okrętu ani statku. Jednak pewne rodzaje ładunków, przede wszystkim paliwo, którego brak szczególnie ostro odczuwał garnizon, nie mogły być transportowane okrętami w wystarczającej ilości i wymagały specjalistycznych środków transportu. Powróciła kwestia wznowienia ruchu konwojów, nawet niewielkich. Taką próbę podjęto 23 czerwca, gdy z Aleksandrii wyszedł zbiornikowiec Pass of Balmaha eskortowany przez slupy Auckland i Parramatta oraz transportowiec zaopatrzenia Antiklia pod eskortą slupa Flamingo. Nie udało się zapewnić osłony myśliwskiej konwojów, a sprawę komplikował jeszcze dodatkowo fakt, że zbiornikowiec nie mógł rozwijać prędkości przekraczającej 6 węzłów. W dniu 24 czerwca o godz. 14.30 znajdujące się 20 Mm na północny wschód od Tobruku zespoły zostały zaatakowane przez bombowce nurkujące II/StG 2 mjr Waltera Enneccerusa4.

W czasie ataku nurkowce rozdzieliły się na 3 zespoły. O godz. 14.36 ob. feldfebel Hubert Pöltz uzyskał bezpośrednie trafienie w slup Auckland. Bomba trafiła w rufę, powodując eksplozję bomb głębinowych i wywołując silny pożar. Okręt zwolnił bieg i przechylił się na lewą burtę. Uszkodzenia okazały się poważne, ale nie przesądzały jeszcze o losie jednostki. Około godz. 15.29 nastąpiła wewnętrzna eksplozja (wg świadków w kotłowni slupa), powodując powstanie wyrwy w pokładzie i prawej burcie przez którą do wnętrza kadłuba runęły masy wody. Dowódcę okrętu kmdr por M.S. Tomas podmuch wybuchu wyrzucił na odległość 50 m. W ciągu kilku następnych minut Auckland poszedł na dno. Straty wyniosły 35 zabitych i 50 rannych.

Pozostałe jednostki konwoju do wieczora odpierały jeszcze ataki prowadzone z lotu poziomego, lecz o godz. 19.00 „Stukasy” pojawiły się znowu Tym razem atak przeprowadzono trzema falami. Dwa nurkowce zostały zestrzelone przez artylerzystów Parramatta, który szczęśliwie powrócił do Aleksandrii z 162 ocalałymi rozbitkami z Auckland. Pass of Balmaha został poważnie uszkodzony w rezultacie bliskich upadków bomb, jednak nocą dotarł do Tobruku na holu niszczyciela Waterhen. Cudem ocalały Antiklia został skierowany do Mersa-Matruh. Następną próbę przeprowadzono po 3 dniach, gdy z Aleksandrii przybył Parramatta, zaś RAF znalazł kilka myśliwców dla zapewnienia ochrony konwoju. Tym razem jednak popsuła się pogoda, wysoka fala ograniczyła prędkość statku do zaledwie 4 węzłów, wobec czego z nadejściem świtu transportowiec obrał powrotny kurs. Parramatta doszedł do Tobruku, skąd następnej nocy wraz z uzbrojonym trawlerem Southern Maid odprowadził do Aleksandrii rozładowany zbiornikowiec Pass of Balmaha.

Włoskie bombowce SM-79, pomimo drewnianej konstrukcji, okazały się bardzo udanymi samolotami torpedowymi. / Zdjęcie: „Storia Militare”

W końcu miesiąca poniesiono dalsze straty. 29 czerwca do Tobruku wyszła kolejna para niszczycieli Waterhen i Defender. Około godz. 20.00 w odległości 100 Mm od końca trasy okręty zostały zaatakowane przez 17 bombowców nurkujących, z których 10 było niemieckich, a pozostałe 7 należało do włoskiej 239 eskadry Właśnie włoskiemu lotnikowi udało się uzyskać bezpośrednie trafienie w Waterhen (kmdr ppor. Swain), w rezultacie czego okręt wstrzymał bieg. Defender (kmdr ppor. Fernfield) zdjął załogę z uszkodzonej jednostki załogę i wziął powrotny kurs, jednak wraz z nadejściem zmroku powrócił by wziąć „porzucony” niszczyciel na hol. Obeszło się bez strat, jednak jednostki nie udało się już uratować, z powodu silnych przecieków Waterhen zatonął 30 czerwca 1941 o godz. 01.50. Przeciążony Defender powrócił do Aleksandrii. „Szczury Tobruku” zostały bez kolejnej „porcji” zaopatrzenia, jednak już następnego dnia, nie bacząc na silne naloty, do twierdzy udało się dostarczyć ponad 2000 t ładunków.

Wieczorem 29 czerwca Mersa-Matruh opuścił drugi konwój, składający się z transportowców Antiklia i Miranda pod eskortą slupa Flamingo,  kanonierki Cricket oraz uzbrojonego trawlera Southern Isle. Po południu 30 czerwca zespół był atakowany przez znaczne siły nieprzyjacielskiego lotnictwa (około 60 bombowców Ju 87 i Ju 88 eskortowanych przez myśliwce Me 110 i G.50). Tym razem jednak RAF zapewnił zmierzającym do Tobruku jednostkom silną osłonę myśliwską siłami dywizjonów nr 73, 250, 274 oraz 1 południowo-afrykańskiego. Osłona zdołała rozbić bojowy porządek atakujących i zestrzelić 2 Messerschmitty za cenę 2 własnych myśliwców. Oba transportowce szczęśliwie osiągnęły Tobruk, choć Flamingo i Cricket zostały uszkodzone. Na pierwszym bliskie upadki bomb spowodowały awarię siłowni, a drugi bezpośrednie trafienie w kotłownię pozbawiło kanonierkę napędu5. W nocy Flamingo wziął kanonierkę na hol i odstawił do Aleksandrii, jednak z uwagi na skalę uszkodzeń okrętu już nie remontowano, a wykorzystywano jedynie w charakterze pływającej baterii plot.

Wyniki miesiąca były w pełni satysfakcjonujące dla Brytyjczyków – do twierdzy dostarczono 1900 ludzi, a ewakuowano 5148, zaś wielkość dostaw zaopatrzenia wzrosła do 97 ton na dobę. Okręty Floty Śródziemnomorskiej nadal ponosiły straty w wyniku działania lotnictwa nieprzyjaciela, jednak wielkość strat na trasie tobruckiej uległa zmniejszeniu.

Przeprowadzona w tym czasie próba przerwania blokady Tobruku przez uderzenie lądowe od strony Egiptu (operacja „Battleaxe”) nie powiodła się. Natarcie rozpoczęło się 15 czerwca, nie zdołało jednak przełamać niemieckich linii obrony. W rezultacie po dwóch dniach walk linia frontu wróciła w zasadzie do poprzedniego przebiegu. Za niepowodzenie operacji gen. Wavell zapłacił utratą stanowiska. W dniu 5 lipca 1941 dowódcą brytyjskich sił na Bliskim- Wchodzie został gen. Claude Auchinleck, który wcześniej dowodził wojskami w Indiach. „Dla oblężonego Tobruku – pisze polski historyk Zbigniew Kwiecień – zmiana dowodzącego wojskami oznaczała, że wszelkie nadzieje na szybkie przerwanie blokady odeszły w siną dal, jednak równocześnie obrońcy twierdzy wierzyli, że dowództwo w Kairze nie wyda im rozkazu o poddaniu Tobruku”.

(ciąg dalszy nastąpi)

Tłumaczenie z języka rosyjskiego
Maciej S. Sobański

--------------------
4. zwycięstwo to zaliczył na swoje konto II/ StG 2 mjr Waltera Enneccerusa.

5. zwycięstwo to zaliczyły na swoje konto włoskie bombowce nurkujące 239 eskadry kpt. Cenni.

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy


Odśwież