A+ A A-
  • Kategoria: II WŚ
  • Odsłony: 4913

Główne ognisko wojny w basenie Morza Śródziemnego w kwietniu – maju 1941 znajdowało się na Bałkanach i w Grecji. Tam też były skierowane podstawowe siły brytyjskiej floty. W związku z tym dostawa ładunków dla Tobruku prowadzona była głównie przez jednostki pomocnicze, które działały w pojedynkę lub korzystając z przypadkowej eskorty. „Jednostki zaopatrzenia – pisze S. Roskill – nie posiadały ochrony myśliwskiej, bowiem bazy brytyjskiego lotnictwa znajdowały się daleko na wschodzie. To prowadziło do ciężkich strat w wyniku działania nieprzyjacielskich bombowców. Tym nie mniej, w kwietniu dostarczano codziennie około 400 t ładunków, zaś małe jednostki różnych typów, korzystając z osłony nocy, przewoziły w obu kierunkach (z Aleksandrii do Tobruku i odwrotnie) znaczną liczbę żołnierzy”. W rzeczywistości efekt działań Luftwaffe nie był aż tak tragiczny, jak to pisze Roskill. W tym okresie lotnictwo miało wiele innych zadań, dlatego też w kwietniu 1941 z jednostek zaopatrujących Tobruk, Niemcy zatopili jedynie 2 transportowce.

Pierwszą stratę Brytyjczycy ponieśli 18 kwietnia. Wczesnym rankiem 12 bombowców nurkujących ze składu III/StG 1 pod dowództwem kpt. Helmuta Mahlke wyleciała w rejon Es-Sollum aby zaatakować „okręt liniowy ostrzeliwujący pozycje wojsk lądowych”. Na miejscu piloci wykryli duży okręt szybko oddalający się od brzegu. Wg ich relacji jednostka miała po 2 wieże artyleryjskie na okrągłych platformach na dziobie i rufie. Wszystkie bomby zrzucone przez pierwsze 3 klucze trafiły w cel lub spadły w pobliżu jego burt. Jednostka szybko zatonęła, tak że czwarty klucz nie znalazł już celu dla swoich bomb. Po powrocie do bazy Mahlke wysłał do sztabu „fligerführer Afrika” meldunek: „O godz. 11.15 okręt wojenny lub transportowiec o wyporności około 8000 t został zatopiony na północny wschód od Es-Sollum3. W rzeczywistości ofiarą niemieckich nurkowców padł zmierzający do Tobruku uzbrojony transportowiec Fiona (2190 BRT).

Dziesięć dni później, 29 kwietnia przy wejściu do portu w Tobruku została zatopiona jednostka pomocnicza Chakla (3081 BRT).

W ciągu następnego miesiąca, który stał się jednym z najcięższych nie tylko dla obrońców twierdzy, ale dla całej Floty Śródziemnomorskiej, na trasie tobruckiej lotnictwo zatopiło 6, a uszkodziło dalszych 5 statków i okrętów różnych klas. Większość z nich padła ofiarą bombowców nurkujących, przy czym nie tylko niemieckich, ale i włoskich. Po nie bardzo udanym debiucie 96 grupy pod Tobrukiem Mahlke zmienił porządek bojowy. W instrukcji do następnej akcji napisano: „Porządek ataku: sztab III/StG 1‑7 eskadra – „tuffatori” – 8 eskadra” W rezultacie Włosi wciśnięci między dwie niemieckie eskadry musieli powtarzać manewry taktyczne bardziej doświadczonych pilotów Luftwaffe, co znacznie podniosło ich skuteczność.

W dniu 4 maja w czasie ataków sekcji Ju 87 ze składu III/StG 1 uzyskano bezpośrednie trafienie w stojący w porcie statek szpitalny Karapara. 12 maja stał się tragicznym dniem dla kanonierki Ladybird (kmdr por. Blackburn). Artylerzyści niewielkiego okrętu odparli 47 ataków nurkowców. Siły były jednak zbyt nierówne – trafiona 2 bombami kanonierka poszła na dno u wejścia do portu Tobruk. Ponad lustrem wody znalazło się jedyne ocalałe działo kal. 76 mm kanonierki, które „walczyło” jeszcze rok, aż do chwili zajęcia Tobruku przez Niemców. Artylerzystów dowożono kutrem na wpół zatopiony okręt, z którego otwierali ogień.

Brytyjska kanonierka Ladybird krótko przed zatopieniem. / Zdjęcie: „Storia Militare”

Nie gorsze od swoich niemieckich kolegów były włoskie „tuffatori”. Ciekawe, że Włosi stosowali w bardzo efektywny sposób bombardowanie „topomasztowe”. 25 maja w odległości odległości 40 Mm na północ od twierdzy 239 eskadra kpt. Giuseppe Cenni zaatakowała zmierzający z Aleksandrii do Tobruku konwój składający się ze zbiornikowca Helka (3471 BRT), slupa Grimsby oraz uzbrojonego trawlera. W wyniku ataku zatopiono zbiornikowiec i uszkodzono slup. Ten ostatni został następnie zatopiony przez eskadrę nurkowców 3/Stg 1 oblt Bruno Dilley.

Poza wymienionymi, 7 maja w czasie nalotu na Tobruk zatonął trałowiec Stoke, 24 maja jego los podzielił dryfter Aurora II, zaś 29 maja uzbrojony trawler Sindonis. Uszkodzone zostały niszczyciel Greyhound uzbrojone trawlery Swana i Falk oraz kanonierka Gnat. Wszystkie straty poniesione przy zaopatrywaniu Tobruku w maju 1941 można określić możliwe do zniesienia, zwłaszcza jeśli porównać je z rezultatami Bitwy o Kretę. Zadanie zaopatrzenia twierdzy flota wypełniła w pełni: okręty dostarczyły do oblężonego Tobruku 1688 żołnierzy i oficerów, a w odwrotnym kierunku wywiozły 5918 ludzi, w tym jeńców. Dostarczono 1688 t ładunków, co oznaczało 84 t/na dobę i przewyższało nieco minimalne codzienne potrzeby garnizonu wynoszące 70 t. Szczególnie istotne było przybycie 3 czerwca zbiornikowca Pass of Balmaha, który dostarczył benzynę wystarczającą przy oszczędnym zużyciu na miesiąc.

--------------------

3. w wielu publikacjach podaje się błędnie, że ofiarą nalotu padł monitor Terror, który w rzeczywistości zatonął jeszcze 18 lutego.

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy


Odśwież