A+ A A-
  • Kategoria: II WŚ
  • Odsłony: 6735

Na 12 godzin przed atakiem zaplanowanym na godz. 03.00 nad ranem "Bobry" z miejsca rozładunku miały samodzielnie i niezależnie jeden od drugiego, wyruszyć do Wajengi.

Ster wraz z urządzeniami kontrolnymi w "Bobrach"/ Zdjęcie: www.thelincolnshireregiment.org

Równie istotnym problemem jak sam atak było także przygotowanie odwrotu załóg po wykonaniu zadania. Pierwszy punkt zborny, jeszcze w dniu ataku, wyznaczono w rejonie przylądka Siet-Nawołok, a drugi w dniu następnym na wschód od półwyspu Rybaczij. Sternikom, którzy nie zdołaliby osiągnąć żadnego ze wskazanych punktów nakazano udać się do Persfjordu i na jego brzegach oczekiwać ewakuacji przez okręt podwodny względnie samemu przedzierać się lądem na zachód do obszarów obsadzonych jeszcze przez wojska niemieckie. Wszystkie warianty ewakuacji przewidywały jedynie zabranie samych załóg po wcześniejszym zniszczeniu Biberów.

Strona niemiecka przygotowywała się bardzo starannie do przeprowadzenia operacji na redzie Murmańska, wiążąc z nią nie tylko nadzieje natury militarnej, ale i propagandowej. W ramach przygotowań dokonano taktycznego rozpoznania rejonu przyszłej akcji przez okręt podwodny. W jego trakcie stwierdzono, że redę zabezpieczają 2 rzędy zapór bomowo-sieciowych ciągnące się od wyspy Salnyj, zaś na brzegach zostały rozmieszczone liczne stanowiska reflektorów. Odcinek trasy między wyspą Kildin a przylądkiem Siet-Nawołok był systematycznie patrolowany przez radzieckie okręty nawodne. Niewiadomą pozostały jednak ewentualne zagrody minowe, z których wykryto tylko jedną w rejonie przylądka Nawołok.10

Nietypowe zdjęcie Bibera przedstawiające w jaki sposób wymyślano kamuflaż tak by nie był widoczny peryskop. Tutaj próbowano ukryć go w imitacji gniazda ptaków. "/ Zdjęcie: www.thelincolnshireregiment.org

W tym samym czasie intensywnie szkolono sterników Biberów w prowadzeniu nawigacji w trudnych, północnych akwenach, dbając przy tym o ich włąściwą kondycję psychofizyczną niezbędną do wykonania trudnego zadania. Sternicy ćwiczyli długie marsze w położeniu na i podwodnym, pokonywanie zapór sieciowych i skryte podchodzenie w bezpośrednie sąsiedztwo dobrze strzeżonej jednostki przeciwnika, której funkcję w tym przypadku grała pływająca baza Black Watch. W czasie szkolenia doszło do 2 awarii "miniaturek", których przyczyną był wybuch oparów benzyny z nieszczelnego przewodu paliwowego w momencie przełączenia napędu z silnika spalinowego na elektryczny. W jednym przypadku sternik doznał poważnych oparzeń, w drugim wyszedł cało, lecz za to utracono jednostkę podwodną.

Przygotowania objęły także okręty podwodne, które miały dostarczyć "Bobry" bezpośrednio w rejon działania. Do wykonania zadania wyznaczono 3 jednostki typu VII C i VII C/41 ze składu 13 U-Bootflottille. Były to U 295 (d-ca Kpt.Lt. Gunther Wieboldt), U 716 (d-ca OLt. Hasn Dunkelberg) oraz U 739 (d-ca OLt. Ernst Mangole).11

Każdy z okrętów-nosicieli miał zabrać po 2 "miniaturki", z których jedna znajdowała się w części dziobowej przed kioskiem, a druga bezpośrednio za nim. W ramach przygotowań trenowano przede wszystkim sposoby mocowania na pokładzie, a następnie bezpiecznego wodowania Biberów. Okazało się, że dobrze wyszkolona załoga może przeprowadzić tę akcję w czasie 10-15 minut. Próbowano również podejmowania z wody sterników, tak jak to przewidywał plan odwrotu po wykonaniu zadania. W praktyce poszukiwanie pojedynczej osoby na morzu w warunkach całkowitej ciemności okazało się czynnością bardzo trudną i czasochłonną.

Podstawowym celem ataku niemieckich miniaturowych okrętów podwodnych miały być alianckie okręty i statki kotwiczące na murmańskiej redzie po pokonaniu północnego szlaku konwojowego, jednak najbardziej liczono na możliwość zniszczenia przy okazji flagowca radzieckiej Floty Północnej okrętu liniowego Archangielsk

Aby wyjaśnić skąd nagle w końcu 1944 roku w składzie Floty Północnej ZSRR znalazł się okręt tej klasy, musimy cofnąć się w czasie do dnia 3 września 1943, w którym to nowy rząd włoski marszałka Pietro Badoglio poprosił Aliantów o zawieszenie broni. Dokument ten przewidywał wycofanie się Włoch z wojny po stronie Trzeciej Rzeszy. Realizując jego postanowienia znaczne część jednostek Supermarine, mimo kontrakcji Niemiec zdołała osiągnąć alianckie porty, gdzie zostały internowane. Plany alianckie przewidywały, że po zakończeniu wojny okręty te zostaną podzielona między USA, Wielką Brytanię, ZSRR i Francję. Na obszarze Morza Śródziemnego toczyły się jeszcze nadal działania wojenne, co umożliwiało dokonanie fizycznego podziału zdobyczy. W tej sytuacji Związek Radziecki najbardziej zainteresowany pozyskaniem nowych okrętów, zawarł umowę z dowództwem zachodnich Aliantów na podstawie której otrzymał na poczet późniejszego podziału floty włoskiej jednostki do tymczasowego użytkowania od Wielkiej Brytanii i USA. Był to wcale znaczny zespół składający się z okrętu liniowego, lekkiego krążownika, 9 niszczycieli oraz 4 okrętów podwodnych.12

Okręt liniowy Archangielsk, który był głównym celem Biberów. Fotografia powojenna z przełomu lat 1947-48. / Zdjęcie: zbiory Borysa Lemaczki

Flagowcem zespołu skierowanego do wzmocnienia Floty Północnej został stary, bo pochodzący jeszcze z 1916 roku brytyjski okręt liniowy typu R - Royal Soveregin.13 Strona radziecka oficjalnie przejęła okręt w dniu 30 maja 1944 roku w Newcastle nadając mu nazwę Archangielsk, choć w spisie jednostek floty ZSRR znalazł się już wcześniej, bo 9 marca tego roku. Dowódcą okrętu liniowego został kontradm.. WI. Iwanow. Ponad 3 miesiące zabrało radzieckim marynarzom doprowadzenie znajdującej się wcześniej w rezerwie jednostki do stanu pełnej używalności i opanowanie nowych, całkiem nieznanych rozwiązań technicznych zastosowanych na okręcie. Po zakończeniu serii ćwiczeń zespół w dniu 17 sierpnia 1944 opuścił kotwicowisko w Scapa Flow, udając się trasą północnych konwojów do baz w Wajendze i Murmańsku, które osiągnął 24 sierpnia 1944, rozpoczynając czynną służbę pod nową banderą.14 Trasę z Wielkiej Brytanii Archangielsk wraz z 8 niszczycielami15 pokonał idąc równolegle z konwojem JW.-59, jednak w dniu 20 sierpnia przyłączył się do jego eskorty.16 Pod banderą radziecką, po objęciu funkcji jednostki flagowej Floty Północnej, "nowy nabytek" nie uczestniczył czynnie w działaniach bojowych, ograniczając się jedynie do wzmocnienia obrony przeciwlotniczej baz w Wajendze, Murmańsku i Polarnym.

Tym samym znajdujący się w rejonie Murmańska okręt liniowy Archangielsk stał się głównym celem planowanego ataku Biberów, o czym po zakończeniu wszystkich przygotowań dowodzący Krigsmarine wielki admirał Karl Dönitz zawiadomił w dniu 1 stycznia 1945 roku Hitlera. Niszczenie napotkanych transportowców i okrętów eskorty pozostało oczywiście nadal w mocy.

Wieczorem 5 stycznia 1945 roku okręty podwodne U 295, U 716 i U 739 z uzbrojonymi w 12 torped 6 "miniaturkami" na pokładach opuściły bazę w Harstadt, kierując się pod eskortą floty kutrów trałowych w kierunku północno-wschodnim. Eskorta towarzyszyła wyprawie aż do rejonu na północ od Trompo, po czym zawróciła i nosiciele kontynuowały rejs samodzielnie. Zgodnie z planem jednostki zatrzymały się w Lyngenfjord, skąd wyszły w dalszy rejs po południu 6 stycznia. Już w czasie postoju sternicy 2 Biberów dokonując przeglądu jednostek stwierdzili zapach benzyny w ich wnętrzach i zauważyli obluzowanie się zacisków przewodów paliwowych z których kapała benzyna. Za prawdopodobną przyczynę awarii uznano drgania kadłubów tak samych nosicieli jak i przytwierdzonego "ładunku", postanowiono jednak niesprawność usunąć własnymi siłami.

Po wyjściu z Lygenfjordu niemiecki zespół znalazł się na otwartym morzu i obrał kurs na wschód. Warunki pogodowe były trudne, wschodni wiatr o sile 3-4o B zmusił idące w położeniu nawodnym, obciążone dodatkowym ładunkiem pokładowym U-Booty do znacznego zmniejszenia prędkości, lecz mimo to nadal występowały wibracje zagrażające uszkodzeniem "Bobrów". Co więcej z uwagi na stwierdzoną obecność w powietrzu nieprzyjacielskiego lotnictwa, okręty-nosiciele musiały 2 razy zanurzać się awaryjnie.

Jeden z U-Bootów z dwoma Biberami na pokładzie. / Zdjęcie: Sea Classics

Wszystkie te przyczyny powodowały kolejne uszkodzenia "miniaturek". W rejonie Przylądka Północnego w czasie przeglądu wykryto zapach benzyny w dalszych 2 Biberach, co choć ograniczało siły wyprawy do zaledwie 4 jednostek, nie spowodowało jeszcze przerwania tej operacji. Dopiero awarie w krótkim czasie dwóch kolejnych transportowanych jednostek, zmusiła Niemców do podjęcia decyzji o przerwaniu akcji i niesławny powrót do Harstadt.17

Starannie zaplanowana operacja niemieckich miniaturowych okrętów podwodnych przeciwko redzie Murmańska nie doszła do skutku z przyczyn natury technicznej. Po raz kolejny dały o sobie znać mankamenty konstrukcyjne związane z układem napędowym Biberów, czemu z kolei trudno się specjalnie dziwić, wiedząc, że była to pierwsza masowo produkowana klasyczna jednostka podwodna w Niemczech.

Niepowodzenie akcji Murmańsku, spowodowało, że inne plany użycia Biberów między innymi do uszkodzenia rurociągu "PLUTO" (Pipe line dunder the Ocean) pod Kanałem La Manche czy zablokowania Kanału Sueskiego po dostarczeniu drogą powietrzną na pokładzie łodzi latającej Bohm-Voss BV 222, pozostały jedynie w fazie czysto teoretycznych rozwiązań.17

Maciej S. Sobański

Biografia:

Biereżnoj SS., Służba okrętów floty włoskiej w Rosji, "Okręty Wojenne" nr 3/93.

Biereznoj SS., Fłot SSSR ? korali i suda lendliza, ST. Petersburg 1994.

Conway`s All the World`s Fighting Ships 1906 - 1921, London 1985.

Gozdawa-Gołebiowski K. Wywerka-Prekurat T., Pierwsza wojna światowa na morzu, Gdańsk 1973.

Lohmann H., Hildebrand HH., Die deutschen Kregsmarine, bd II, Bad Hauheim 1956-1964.

Meister J., Bibery protiw Archangielsk "Ganbut" nr 7, St. Petersburg 1994.

Nowak J., Ostatnia broń Dönitza, Gdynia 1960.

Rossler E., Geschichte der deutschen U-Bootbaus, bd 2. Augsburg.

Sawieliew JW., Ot Skapa-Flou do Wajengi na Linkowie Archangielsk, "Gangut" nr 9, ST. Petersburg 1995.

Sieche EF., German human torpedos and midget submarines, "Warship" No 14/1980.

Smolis S., Podwodna broń dywersyjna, Warszawa 1974.

Wojewódka C., Działania niemieckich podwodnych sił szturmowych na morzu w latach 1944-45, "Przegląd Morski" 3/1958

--------------------

10Wg Meister J., Bibery protiw Archangielsk "Ganbut" nr 7, St. Petersburg 1994.

11Wg Sieche E., German human torpedos and midget submarines, "Warship" No 14/1980.

12Wg Biereżnoj SS., Służba okrętów floty włoskiej w Rosji, "Okręty Wojenne" nr 3/93 - z Wielkiej Brytanii otrzymano okręt liniowy Rogal Soveregin - Archangielsk, niszczyciele Chelsea - Dierskij, Churchill - Dijatielnyj, Rotsburg - Doblestnyj, St. Albams - Dostojnyj, Brighton - Żarkij, Lemington - Żiwuczij, Lincoln - Drużnyj oraz okręty podwodne Sunfish - W-1, Unbroken - W-2, Unison - W-3 I Ursula - W-1, natomiast z USA lekki krążownik Milwaukee - Murmańsk.

13Archangielsk eks - Royal Soveregin - okręt liniowy bryt. Typu R, zbud. 1913-1916 Portsmouth Royal Dockyard, wyp. 29.948/34.836 t, wym.: 189,27 x 30,82 x 8,95/10,23 m, napęd turbiny parowe 40.000 KM, prędkość 19 w (1944), uzbr.: 8 x 381 mm, 8 x 152 mm, 8 x 102 mm plot., 24 x 40 mm plot., 42 x 20 mm plt. (1944), załoga 1037 - 1240 ludzi. Przejęty przez ZSRR w dniu 30.05.1944, zwrócony 15.01.1949, osiągnął Rosyth 04.02.1949, w dniu 18.05.1949 sprzedany na złom do Inverkeithing jako ostatni z serii okrętów liniowych typu R, ze stanu floty ZSRR skreślony oficjalnie dopiero w dniu 28.05.1949.

14Wg Biereznoj SS., Fłot SSSR - korali i suda lendliza, ST. Petersburg 1994.

15Ostatni z niszczycieli Drużnyj (eks-Lincoln) dotarł do portów radzieckich w terminie późniejszym z eskortą konwoju JW.-60.

16Wg Sawieliew JW., Ot Skapa-Flou do Wajengi na Linkowie Archangielsk, "Gangut" nr 9, ST. Petersburg 1995.

17Wg Meister J., Libery Protów Archangielsk, "Gangut" nr 7, ST. Petersburg 1994, Nowak J., Ostatnia broń Dönitza, Gdynia 1960.

18Sieche EF., German human torpedos and midget submarines, "Warship" No 14/1980.

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy


Odśwież